Rodzina z Kołacz wciąż czeka na remont | Super Tydzień

  • 31.05.2019, 08:57 (aktualizacja 31.05.2019, 09:02)
  • TWA
Rodzina z Kołacz wciąż czeka na remont | Super Tydzień
Ewelina Tomiczek, architekt wnętrz ze Śląska już kilka miesięcy temu zgromadziła materiały, które są niezbędne do przeprowadzenia remontu pokoju dzieci Mirosława i Eweliny Golegów z Kołacz-Kolonii. Prace do tej pory się nie rozpoczęły, bo nie dotarł fachowiec, którego miało zapewnić starostwo.

- Udało się nam dostarczyć kanapę wypoczynkową, której sponsorem jest Karol Daciuk właściciel firmy Usługi Tapicerskie JANKO. Dotarły również kołdry i poduszki wraz z pościelą. Dostarczyła je Małgorzata Mróz właścicielka WHITE Atelier-studio tkaniny. Ona też uszyła roletę dekoracyjną do domu. Pozostali sponsorzy czekają, aż rozpoczniemy prace remontowe, bo dla nich to będzie zielone światło, aby włączyć się do działań. Ponadto na święta wielkanocne dostarczyliśmy rodzinie paczki. W tym tygodniu mamy zaplanowane dalsze działania, tym razem w kierunku budowy nowego komina – wylicza Ewelina Tomiczek.

Czy tym razem zapowiadana od dawna budowa komina wreszcie się rozpocznie? Miejmy nadzieję, że tak. Termin ten już kilkakrotnie był odsuwany, natomiast właśnie od nowego komina uzależnione są dalsze prace remontowe w domu. Pani Ewelina nie może m.in. zamontować kominka do ogrzewania domu, bo stary komin nie spełnia wymagań technicznych.

Historię rodziny z Kołacz-Koloni opisywaliśmy w listopadzie ubiegłego roku. Mirosław i Ewelina Golegowie mają czworo dzieci: 8-letnią córeczkę oraz trzech synków w wieku 5, 6 i 9 lat. Mieszkają w starym, drewnianym i małym domku, który pan Mirosław otrzymał w spadku po mamie. Są w nim tylko dwa pomieszczenia. W pokoiku o powierzchni zaledwie około 9 mkw. śpi troje dzieci, zaś w kuchni (o pow. około 12 mkw.) małżonkowie oraz jeden z synków.

Budynek wymaga kapitalnego remontu, brakuje łazienki i nie ma bieżącej wody. Pan Mirosław sam rozpoczął remont. Wymienił okna, płytami obił ściany w pokoiku dzieci, ale na niezbyt wiele nie może sobie pozwolić, bo rodzina utrzymuje się głównie z zasiłku, jaki dostaje z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, oraz z 500+. Pan Mirosław pracuje jedynie dorywczo.

Z pomocą pospieszyła im Ewelina Tomiczek. W ramach projektu "Architekturalni dzieciom" najpierw zamierzała wyremontować i doposażyć pokój jednemu dziecku z ubogiej rodziny. Gdy jednak zobaczyła dom i warunki, w jakich mieszkają Golegowie, rozszerzyła zakres prac remontowych. Zorganizowała zbiórkę pieniędzy oraz wyposażenia do domu.

- Brakuje im jeszcze toalety typu toi toi wraz z zapewnieniem wywozu nieczystości. Zwracam się z prośbą do lokalnych firm o pomoc w jej zorganizowaniu. Zainteresowanych proszę o kontakt telefoniczny 570-811-800 - dodaje architektka.

TWA
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
breydak
breydak 31.05.2019, 15:31
Pan Mirosław pracuje dorywczo. Chłop przesadza, po co w ogóle pracuje, przecież można żyć z zasiłków itp.

Pozostałe