Pewnie tak sobie leżały, leżały aż się zapaliły. Przecież jest ktoś, kto te opony składował. Dołożyć takiemu, żeby inni zrozumieli w czym rzecz. A nie za utylizację niebezpiecznych odpadów odpowiada gmina. Kiedyś w niedalekiej przeszłości WIOŚ miał skontrolować składowisko odpadów, gdzie między innymi było sporo odpadów szpitalnych. Wówczas Dworczyk zadzwonił do szefa WIOŚ, że jest polityczna wola by składowiska nie kontrolować. Za każdym składowiskiem stoją konkretni ludzie, którzy czeszą kasę, a potem jakoś dziwnie szybko znikają. Czy jest ktoś w społeczeństwie, kto powie, że za to chce zapłacić? Pozdrawiam chętnych.
Napisz komentarz
Komentarze