Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama baner reklamowy

Sentymentalny prezent dla weterana

Terytorialsi z Chełma odwiedzili ppor. Stanisława Kupczyńskiego ps. „Niski” - ostatniego żyjącego kombatanta, który w okresie od 1939 do 1950 roku walczył w powiatach łęczyńskim, chełmskim i krasnostawskim. Wręczyli weteranowi symboliczny prezent nawiązujący do jego przeszłości.

Srebrny sygnet z orłem w koronie na tle flagi biało-czerwonej oraz srebrny łańcuszek z krzyżem zostały ufundowane przez żołnierzy 244. kompanii lekkiej piechoty z Chełma i przekazane przez delegację na czele z ppłk. Sławomirem Kułagą - dowódcą chełmskiego batalionu. Sygnet i łańcuszek z symbolami Polski oraz wiary katolickiej zostały zabrane Stanisławowi Kupczyńskiemu przez władze komunistyczne podczas aresztowania w czerwcu 1950 roku.

Stanisław Kupczyński ps. „Niski” urodził się 30 maja 1925 roku w Kuliku koło Chełma. Przed wojną ukończył szkołę podstawową i pierwszą klasę w Gimnazjum i Liceum im. S. Czarnieckiego w Chełmie. W październiku 1943 roku przedostał się na Wołyń i walczył w oddziale „Korda”, wchodzącym później w skład 27. Wołyńskiej Dywizji AK. Służył również w oddziale AK „Zręba”, działającym w obwodzie krasnostawskim. Następnie wstąpił do oddziału AK–DSZ dowodzonego przez mjr. Józefa Wojtunia „Sęka”, „Zawieję”. U jego boku brał udział, m.in. w walce przeciwko oddziałom NKWD i UB w Lesie Siostrzytowskim w maju 1945 r. Obecnie miejsce to znajduje się w stałym rejonie odpowiedzialności 244. klp i otoczone jest szczególną troską i pamięcią terytorialsów.

Kupczyński został aresztowany 28 czerwca 1950 roku przez chełmski Urząd Bezpieczeństwa i przewieziony do Lublina, gdzie uwięziono go na Zamku Lubelskim. Po zakończeniu ciężkiego śledztwa w lutym 1951 roku został skazany na dożywotnie więzienie. Wyrok odbywał w więzieniach w Rawiczu, Sieradzu, we Wronkach oraz w Strzelcach Opolskich. W 1955 roku Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie zmniejszył mu karę do 12 lat więzienia, a w roku 1957 wyszedł na wolność i powrócił do Chełma, gdzie mieszka do dziś.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Rytm
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A nie, pomyliłem sie teraz rządzi słońce Peru -malarz kominów-Tusk więc wina PiSu. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:20 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację Autor komentarza: kasia Treść komentarza: A co twój Donaldzio nie dogada sie z drugim Donaldziem? Może każdy ma go głęboko z tyłu Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:10 Źródło komentarza: Więcej wojska, miejsca ukrycia i nowe procedury bezpieczeństwa. Co zmieni się na granicy w Dorohusku? Autor komentarza: Rudyoszust Treść komentarza: Dobrze że nie był to Trzaskowski, dopiero byłyby jaja jak berety. Taśmą by granice uszczelnił i pizze rozdawał Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:00 Źródło komentarza: Prezydent RP Karol Nawrocki we Włodawie tuż po alarmie przygranicznym [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Pieją kury Treść komentarza: Gdyby to była uprawa rumianku czy słonecznika, produkcja warzyw, owoców czy mleka, to nikt by nie protestował. Niechęć do smrodu odchodów z przemysłu pod własnymi drzwiami, to normalna ludzka rzecz. Przykre, że tyle odludnych nieużytków, ale trzeba zrobić przemysł i fermę drobiarską ludziom pod nosem…ważne, że kasa się zgadza. Czy nie od początku inwestor właśnie tym ludzi zachęcał? Data dodania komentarza: 25.09.2026, 11:22 Źródło komentarza: Stary Brus. Upór na koszt gminy? Autor komentarza: znawca tematu Treść komentarza: Zdecydowanie tak. To silny człowiek. Nie ważne, że mały. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 11:08 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama