Trzy interpelacje, trzy problemy i trzy różne odpowiedzi władz Chełma. Radna Grażyna Wietrzyk-Neckier ponownie poruszyła kwestie stanu ulic Ignacego Kraszewskiego i Kaflarskiej oraz organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulic Rejowieckiej i Szpitalnej.
Nie były to nowe postulaty. W przypadku dwóch ulic radna przypomniała wcześniejsze interpelacje i deklaracje miasta, które dotychczas nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Odpowiedzi udzielił drugi zastępca prezydenta Chełma Kamil Błaszczuk.
Ulica Kraszewskiego. Naprawy do 20 listopada, przebudowa planowana na 2027 rok

Jednym z problemów wskazanych przez radną jest stan nawierzchni ulicy Ignacego Kraszewskiego, szczególnie na odcinku od numeru 3 do 17.
Grażyna Wietrzyk-Neckier przypomniała, że już w grudniu 2025 roku interweniowała w sprawie licznych i znacznych ubytków w jezdni. W odpowiedzi z 30 grudnia miasto zapowiadało, że do czasu kompleksowej modernizacji będą prowadzone doraźne prace polegające na bieżącym uzupełnianiu dziur.
Zdaniem radnej sytuacja nie uległa jednak wystarczającej poprawie.
"Stan nawierzchni drogi przy ulicy od numeru 3 do 17 nadal pozostaje bardzo zły, a liczne i znaczne ubytki nie są na bieżąco uzupełniane, co może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego" – napisała w interpelacji.
Tym razem urząd potwierdził zły stan techniczny jezdni. Jak wynika z odpowiedzi wiceprezydenta Kamila Błaszczuka – 29 września pracownik Departamentu Komunalnego przeprowadził wizję lokalną na odcinku od numeru 3 w kierunku skrzyżowania z ulicą Szpitalną. W rezultacie zdecydowano o zleceniu napraw Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej w Chełmie. Prace mają polegać na uzupełnieniu ubytków masą bitumiczną na gorąco. Planowany termin ich wykonania to 20 listopada 2026 roku.
To jednak rozwiązanie tymczasowe. Z odpowiedzi ratusza wynika bowiem, że przebudowa ulicy Kraszewskiego jest planowana na 2027 rok. Miasto nie przedstawiło jednak w tym piśmie szczegółowego zakresu przyszłej inwestycji ani jej szacunkowych kosztów.
Ulica Kaflarska. Miało być utwardzenie drogi, będzie tylko fragment przy zjeździe
Mniej optymistyczne wiadomości dotyczą ulicy Kaflarskiej. Radna przypomniała, że już 31 marca 2025 roku występowała o utwardzenie gruntowego odcinka tej ulicy. W odpowiedzi z 17 kwietnia 2025 roku miasto informowało o planach wykorzystania do tego celu destruktu rozbiórkowego pochodzącego z remontowanych ulic Chełma. Minął jednak ponad rok, a droga nadal nie została utwardzona. Dlatego radna ponownie zwróciła się o informację, czy i kiedy zapowiadane prace zostaną przeprowadzone.
Z najnowszej odpowiedzi wynika, że miasto zmieniło wcześniejsze założenia. Po wizji lokalnej przeprowadzonej przez Departament Komunalny ponownie oceniono zakres możliwych prac. Urzędnicy uznali, że wykorzystanie destruktu na całej powierzchni drogi nie przyniosłoby trwałego efektu.
"Z uwagi na gruntowy charakter drogi oraz jej obecny stan techniczny, zastosowanie destruktu na całej jej powierzchni nie zapewniłoby trwałego i właściwego efektu utwardzenia nawierzchni" – wyjaśnił zastępca prezydenta Kamil Błaszczuk.
W konsekwencji zakres prac został ograniczony. Destrukt ma zostać zastosowany wyłącznie w obrębie zjazdu z ulicy Kaflarskiej w ulicę Szarotki. Prace zaplanowano do 30 października 2026 roku.
Oznacza to, że mieszkańcy nie doczekają się na razie utwardzenia całego gruntowego odcinka drogi. Ratusz przyznaje, że ulica wymaga gruntownej modernizacji. Problemem są jednak pieniądze. W budżecie Chełma na 2026 rok nie zabezpieczono środków na kompleksowy remont ani przebudowę Kaflarskiej. Władze miasta deklarują jedynie, że potrzeba realizacji tej inwestycji będzie uwzględniana podczas opracowywania projektów budżetów na kolejne lata. Nie wskazano jednak konkretnego terminu modernizacji.
Skrzyżowanie Rejowieckiej i Szpitalnej. Kierowcy stoją w korkach, ale zmian nie będzie?
Trzecia interpelacja dotyczy organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulic Rejowieckiej i Szpitalnej.
Radna zwróciła uwagę na trudności, z jakimi mierzą się kierowcy jadący ulicą Szpitalną i zamierzający skręcić w lewo w Rejowiecką.
Według jej relacji problemem jest pierwszeństwo pojazdów poruszających się na wprost, które utrudnia wykonanie manewru skrętu.
"Codziennie wiele pojazdów oczekuje nawet po kilkanaście minut, aby opuścić skrzyżowanie" – wskazała Grażyna Wietrzyk-Neckier.
Radna przypomniała również, że wcześniej stosowane w tym miejscu rozwiązanie umożliwiało bezkolizyjny skręt w lewo, co jej zdaniem znacząco poprawiało płynność ruchu.
Co na to miasto? Zastępca prezydenta wyjaśnił, że obecna organizacja ruchu jest zgodna z zatwierdzonym projektem stałej organizacji ruchu. Jej zmiana wymagałaby przeprowadzenia dodatkowych prac.
Chodzi między innymi o wymianę obecnych sygnalizatorów S-1 na sygnalizatory S-3, zmianę oprogramowania sterownika sygnalizacji świetlnej oraz wykonanie pomiarów natężenia ruchu. W praktyce oznaczałoby to wprowadzenie sygnalizacji kierunkowej, która mogłaby umożliwić bezkolizyjny skręt w lewo.
Pojawia się jednak dodatkowa przeszkoda. Ulica Rejowiecka pozostaje objęta gwarancją do 2031 roku.
Jak wyjaśnił Kamil Błaszczuk, wszelkie ingerencje w projekt inwestycji wymagają zgody gwaranta, czyli firmy Budimex S.A., i prowadzą do punktowego lub liniowego wyłączenia z gwarancji.
Nie jest to jednak jedyny powód, dla którego zmiany nie zostaną obecnie przeprowadzone. W budżecie miasta nie przewidziano bowiem pieniędzy na zmianę organizacji ruchu na tym skrzyżowaniu.
W odpowiedzi nie wskazano terminu ewentualnego wykonania pomiarów natężenia ruchu ani dalszych analiz możliwości poprawy przepustowości skrzyżowania. A szkoda, bo zarówno mieszkańcy jak i radni wielokrotnie apelowali do władz miasta o rozwiązanie problemów z sygnalizacją świetlną na skrzyżowaniu ulic Szpitalnej i Rejowieckiej. Światła w tym miejscu często ulegają awariom, co prowadzi do powstawania dużych korków na ulicy Szpitalnej.



Napisz komentarz
Komentarze