W minioną środę (14 października) policjanci z komisariatu w Dorohusku zatrzymali do kontroli drogowej samochód ciężarowy marki DAF w miejscowości Wólka Okopska. Za kierownicą siedział 50-letni obywatel Ukrainy, który jechał w kierunku przejścia granicznego. Szybko okazało się, że rutynowa interwencja przerodziła się w sprawę o znacznie poważniejszym charakterze.
Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mimo obowiązującego orzeczenia nadal prowadził pojazd ciężarowy.
Zarzuty po policyjnej weryfikacji
Po ujawnieniu nieprawidłowości kierowca został zatrzymany. Policjanci przedstawili mu zarzut niestosowania się do orzeczonych przez sąd środków karnych. W praktyce oznacza to odpowiedzialność za świadome złamanie obowiązującego zakazu, który miał uniemożliwiać mu dalsze kierowanie pojazdami.
Sprawa nabrała dodatkowego wymiaru z uwagi na status mężczyzny jako cudzoziemca. Jak podkreślają służby, osoby spoza Polski, które łamią przepisy obowiązujące na terytorium kraju, muszą liczyć się nie tylko z konsekwencjami karnymi, ale również z postępowaniem dotyczącym ich dalszego pobytu.
Wniosek do Straży Granicznej i decyzja o powrocie
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego policjanci wystąpili do Placówki Straży Granicznej w Dorohusku z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej obcokrajowca do powrotu do kraju pochodzenia.
- Mężczyzna, oprócz obowiązku opuszczenia terytorium naszego kraju, otrzymał również zakaz ponownego wjazdu do Polski i innych państw Schengen na okres 5 lat - mówi nadkomisarz Ewa Czyż.
To oznacza, że skutki naruszenia prawa wykraczają daleko poza samą odpowiedzialność za kierowanie pojazdem mimo zakazu.
Sygnał dla kierowców i cudzoziemców
Sprawa z drogi krajowej numer 12 pokazuje, że lekceważenie sądowych zakazów może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. W przypadku kierowców zawodowych oznacza to nie tylko utratę możliwości wykonywania pracy, ale także ryzyko dalszych sankcji administracyjnych i karnych.
Służby przypominają, że przestrzeganie orzeczeń sądowych jest obowiązkiem każdego uczestnika ruchu drogowego. Gdy zakaz prowadzenia pojazdów zostaje zignorowany, konsekwencje mogą obejmować nie tylko zatrzymanie i zarzuty, lecz także decyzję o wydaleniu z kraju.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze