Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 3 października 2026 06:45
Reklama baner reklamowy
Reklama
Sąd utrzymał wyrok

75-latka skazana na więzienie. Latami znęcała się nad seniorami w domu opieki

Sąd Okręgowy w Zamościu utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, a to oznacza, że za 75-letnią matką właściciela byłego prywatnego domu opieki dla seniorów pod Józefowem bramy więzienia zamkną się na dwa i pół roku. Ewa K. była oskarżona o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad pensjonariuszami ośrodka, których biła i szarpała, głodziła, zastraszała i ośmieszała. Do odrębnego postępowania wyłączono wątek związany z będącą po udarze 80-letnią mieszkanką Chełma, która do prywatnej placówki opiekuńczej pod Józefowem trafiła 5 lat temu.
75-latka skazana na więzienie. Latami znęcała się nad seniorami w domu opieki
Sąd uznał Ewę K. za winną popełnienia zarzucanych jej czynów.

Autor: Leszek Wójtowicz

O tym, że podopieczni jednego z prywatnych domów opieki dla seniorów w gminie Józefów mogą być źle traktowani, organy ścigania – po przeprowadzonej kontroli – zawiadomili w 2020 r. pracownicy zamojskiej delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Śledztwo wszczęła biłgorajska prokuratura, ale – z uwagi na charakter sprawy – przejęła je do prowadzenia Prokuratura Okręgowa w Zamościu.

Dom zły

W toku śledztwa ustalono, że od 2012 r. do marca 2020 r. Ewa K. znęcała się fizycznie i psychicznie nad 26 seniorami (większość z pokrzywdzonych już nie żyje – przyp. red.). Pozostających w stosunku zależności oraz nieporadnymi ze względu na podeszły wiek, stan psychiczny i fizyczny podopiecznych uderzała ręką bądź kapciem po twarzy i ciele, szarpała, popychała, kopała po nogach, a ponadto wyzywała słowami wulgarnymi i obelżywymi, zastraszała, ośmieszała i upokarzała. Ograniczała też jedzenie, dlatego pensjonariusze chodzili głodni, prosząc o chleb pielęgniarki albo kucharzy. W pokojach mieli zakręcone grzejniki i trzęśli się z zimna (ciepłe kaloryfery były tylko w dwóch pokojach, z czego jeden zajmowała Ewa K., a drugi mieszkająca w ośrodku pracownica).

Ustalono, że matka właściciela placówki wykręcała żarówki w pokojach, uniemożliwiała podopiecznym korzystanie z pokoi w ciągu dnia, zmuszając do przebywania w pozycji siedzącej w pomieszczeniu stołówki, stosowała kary polegające na przymusowym przebywaniu na zewnątrz budynku, a także przywiązywała podopiecznych do łóżek i wózków inwalidzkich. To nie koniec dantejskich scen. Zdarzały się przypadki, że osoba niepełnosprawna spadła z wózka inwalidzkiego i przez całą noc leżała na zimnej podłodze, bo Ewa K. nie pozwoliła opiekunom pomóc jej wstać. Był też „pokój kar”, gdzie zabierała pensjonariuszy i wymierzała im „sprawiedliwość” za jakieś drobne przewiny.

Podopieczni jej się bali, a ich krewni nie chcieli im uwierzyć, gdy się skarżyli, bo wobec nich Ewa K. była miłą i serdeczną osobą. Na początku byli przekonani, że sińce na ciele powstały nie z winy matki właściciela ośrodka, ale wskutek jakichś przypadkowych zdarzeń. Jak ustalono w toku śledztwa, Ewa K. szczególnie znęcała się nad osobami, którymi mało kto z rodziny się interesował, a co za tym idzie nawet nie miały się komu poskarżyć.

Śledczy przesłuchali pensjonariuszy i ich rodziny oraz byłych i obecnych pracowników ośrodka. Ewie K. postawiono zarzuty fizycznego i psychicznego znęcania się nad 26 osobami nieporadnymi ze względu na wiek albo stan zdrowia. Kobieta nie przyznała się do postawionych zarzutów i odmówiła składania wyjaśnień. Zastosowano wobec niej środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 20 tys. zł oraz dozoru policji.

Skazana na więzienie

Akt oskarżenia trafił do sądu 4 lata temu. Za fizyczne lub psychiczne znęcanie się nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny oskarżonej groziło do 8 lat pozbawienia wolności.

W maju Sąd Rejonowy w Biłgoraju uznał 75-letnią Ewę K. za winną popełnienia zarzucanych jej czynów i skazał ją za to na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Ponadto wobec oskarżonej orzeczono środek karny w postaci zakazu prowadzenia działalności gospodarczej związanej z opieką nad osobami starszymi i chorymi przez okres 10 lat oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie jego treści przez okres 3 miesięcy na tablicy ogłoszeń Sądu Rejonowego w Biłgoraju, począwszy od uprawomocnienia się wyroku. 

Ewa K. ma również zapłacić po 8 tys. zł na rzecz trojga pokrzywdzonych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Od tego wyroku odwołała się do sądu wyższej instancji jedynie oskarżona. 

25 września Sąd Okręgowy w Zamościu utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

– Wymierzona kara nie jest rażąco niewspółmiernie surowa – powiedziała sędzia Beata Krzysztofiak, przewodnicząca składu sędziowskiego.

Dodała, że wyrok jest prawomocny i podlega wykonaniu. Oskarżonej przysługuje jedynie kasacja do Sądu Najwyższego.

Prywatny dom opieki dla seniorów, na terenie którego dochodziło do psychicznego i fizycznego znęcania się nad podopiecznymi, zakończył już swoją działalność.

Wątek chełmski

Do odrębnego postępowania wyłączono wątek związany z będącą po udarze 80-letnią mieszkanką Chełma, która do prywatnej placówki opiekuńczej pod Józefowem trafiła 5 lat temu. Pisaliśmy o tym 27 października 2020 r. Kobieta była osobą leżącą. Rodzina, która ją odwiedziła 3 dni po przyjęciu, zauważyła obrażenia na twarzy. 

Przypomnijmy, że wezwano policję, a 80-latkę najbliżsi zawieźli do szpitala w Chełmie, gdzie po tygodniu zmarła. Przyczyną zgonu była niewydolność serca i nowotwór złośliwy. Jej rodzina chciała się dowiedzieć, czy podczas krótkiego pobytu w prywatnym ośrodku nikt się nad nią nie znęcał. Śledczy, opierając się na opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, nie znaleźli na to dowodów i prawomocnie umorzyli postępowanie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Rytm
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama