Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 10:45
Reklama
Reklama

Region. Na Śnieżkę dotarli też nasi strażacy ochotnicy. Wyprawa w szczytnym celu

Strażacy z OSP Siedliszcze oraz OSP Izbica wzięli udział w wyprawie górskiej, która ma na celu promowanie idei dawstwa szpiku. Trasę strażacy pokonali w 20 kg umundurowaniu bojowym, aby podkreślić, jak trudnymi przeciwnikami są nowotwory krwi, z którymi walczą pacjenci hematoonkologiczni.
Region. Na Śnieżkę dotarli też nasi strażacy ochotnicy. Wyprawa w szczytnym celu

Źródło: FB Karol Dziewulski/OSP Izbica

Wejście na szczyt Śnieżki zostało podzielone na dwa dni. Pierwsza grupa 500 osób zdobyła szczyt Karkonoszy w sobotę (6 lipca). Wyruszali wczesnym rankiem. Trasa prowadziła niebieskim szlakiem od Świątyni Wang, przez Polany, Samotnię, Strzechę Akademicką, Dom Śląski i Równię pod Śnieżką.

 

Razem, by nieść pomoc innym

- Akcja „Strażak na Szlaku” została zorganizowana przez Sławka Kowalczyka oraz fundację DKMS. Ideą było promowanie fundacji oraz zachęcenie ludzi do rejestracji, by zostać potencjalnym dawca szpiku. My uczestniczymy w akcji po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni - powiedział nam strażak PSP i jednocześni druh OSP Siedliszcze Karol Dziewulski, który uczestniczył w akcji.

W tej wprawie udział wzięli także inni ochotnicy z OSP Siedliszcze: Hubert Dziewulski, Michał Małyszek, Krystian Mocny oraz Marcin Lipczak, a także druhowie z OSP Izbica: Sebastian Białobocki, który w wieku 18 lat oddał swój szpik czteroletniemu chłopcu, Paweł Kalita, Jakub Bereza i Bartosz Skrzypek.

 W poprzednich akacjach dzielni strażacy z całego kraju zdobyli razem: Rysy, Świnicę, w ubiegłym roku próbowali wejść na Giewont - niestety szalejąca burza pokrzyżowała im plany. 

- Burza uniemożliwiła dotarcie na Śpiącego Rycerza, ale nie zgasiła naszego zapału, chęci niesienia pomocy pacjentom i propagowania idei dawstwa szpiku. W tym roku wróciliśmy na górski szlak w jeszcze większym składzie i wspólnymi siłami zdobyliśmy Śnieżkę - mówił w ubiegłym roku druh Sławomir Kowalczyk, inicjator akcji „Strażak na szlaku”. - Na trasie tylko przez kilka godzin walczyliśmy z naszymi słabościami, idąc w pełnym umundurowaniu, a pacjenci taki trud muszą wkładać codziennie, często przez wiele miesięcy, walcząc z nowotworem krwi. Mogę śmiało powiedzieć, że szczyt Karkonoszy nie będzie ostatnim, na który dotrzemy z naszym przesłaniem „nie musisz nosić munduru, by zostać czyimś bohaterem”.

 

Założyli 20-kilogramowe umundurowanie bojowe... 

By wziąć udział w akcji, strażacy zapisali się już we wrześniu ubiegłego roku. Liczba strażaków, którzy chcieli wziąć udział w akcji, była ogromna. 

- Śnieżka ma 1603 metry, ten dystans pokonaliśmy w niecałe trzy godziny. Ubrani byliśmy w nomeksy oraz mieliśmy założony na plecach aparat oddechowy. To nasze obciążenie miało symbolizować, jak wielką walkę muszą toczyć osoby chore. Zmęczenie naszych nóg może w jakimś promilowym stopniu odzwierciedliło problem, z jakim borykają się osoby chore na nowotwór krwi. Chciałbym też podziękować Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie za dostarczenie nam aparatów z kompozytorów, które były nieco lżejsze niż te nasze stalowe - wyjaśnia nam strażak Karol Dziewulski.

Z jego relacji wiemy też, że atmosfera podczas wędrówki była wyjątkowa. Uczestnicy wspierali się nawzajem i motywowali. Strażacy zazwyczaj są wysportowani, z pewnością specyfika ich zawodu ułatwiła dotarcie na szczyt. Chociaż było to duże wyzwanie w opinii druha Dziewulskiego, udział w akcjach pożarniczych jest o wiele bardziej stresujący i wymagający więcej sił.

- W codziennych akcjach wysiłek, jakiego doświadczamy, jest ciągły. Podczas gaszenia pożarów nie ma czasu na przerwę. Wydaje mi się, że jeżeli ktoś chciałby wziąć udział w takiej właśnie akcji, to jak najbardziej wejście na Śnieżkę. Polecam, ponieważ jest to moim zdaniem lżejsza sprawa niż gaszenie pożaru - powiedział nam strażak.

Akcja rozpropagowana została w całym kraju. Ten fakt bardzo cieszy, szczególnie organizatorów, którzy wierzą, że rejestracja w bazie dawców wkrótce będzie czymś naturalnym i bardziej popularnym jak np. oddawanie krwi.

 

Bohaterem może stać się każdy! 

- Nie tylko strażak może stać się bohaterem, każdy dawca szpiku jest bohaterem. Nie wiemy, kiedy my będziemy potrzebować tej pomocy. Nikomu tego nie życzę, ale życie jest nieprzewidywalne. Może zachorować ktoś z naszej rodziny, sąsiad, znajomy... Bardzo zachęcam do rejestracji w bazie dawców, uważam, że jest to jakby nasz, można powiedzieć, obowiązek. Proces rejestracji jest zupełnie bezinwazyjny. Należy wypełnić ankietę z podstawowymi danymi, a następnie wykonywany jest wymaz - wyjaśnia nam druh.

Przez trzy dni na terenie Karpacza trwała również akcja rejestracji potencjalnych dawców szpiku. 

- Dziękujemy strażakom i strażaczkom za to, że ratują nasze życia każdego dnia i propagują idee, które również to życie mogą uratować – powiedziała Agnieszka Wodzińska, wiceprezes Fundacji DKMS. 

Organizatorzy zapewniają, że akcja na pewno będzie mieć ciąg dalszy. Podczas wydarzenia strażacy zarejestrowali wielu potencjalnych dawców szpiku, którzy być może w przyszłości pomogą osobom chorym, a dwoje uczestników górskiej wędrówki wyruszy we wspólną drogę przez życie, ponieważ na szczycie Karkonoszy para strażaków zaręczyła się.

Warto podkreślić, że mimo ponad 2 milionów zarejestrowanych potencjalnych dawców szpiku w bazie Fundacji DKMS, nadal co 5. polski pacjent nie znajduje swojego „bliźniaka genetycznego”. Inicjatywy takie jak „Strażak na szlaku” są niezwykle potrzebne do tego, by coraz więcej osób mogło dowiedzieć się, w jak prosty sposób można uratować komuś życie.

Poniżej galeria zdjęć z wyprawy: 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jaśnie Oświecony Czytelnik Treść komentarza: Myślę, że znam rozwiązanie. To robota tej wiewiórki z epoki lodowcowej, na pewno niedaleko znajduje się żołądź. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 23:51 Źródło komentarza: Tajemniczy znak w brzozowym drewnie. Mieszkaniec Syczyna przecierał oczy ze zdumienia Autor komentarza: Jakub Berman Treść komentarza: O następny prowojenny junak . Przecież możesz jechać na front z rodzina jak taki bohater jesteś. Ja wole uruchomić zmysł kupiecki w Londynie. Powinieneś dostać order uśmiechu za naiwność. patriota wielki się znalazł ,biedaczysko. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 19:57 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą Autor komentarza: BieluchCzosnkowy Treść komentarza: Wielka szkoda, że autor nie wykorzystał potencjału obrazów koncepcyjnych do stworzenia gry 2D w takim klimacie. Zamiast tego dostajemy 3D, które jest... jakie jest. Trailer z miejsca nasuwa skojarzenia z produkcjami w dwóch wymiarach, jednak właściwa rozgrywka niszczy ten obraz. Kto nie ogarnia Steam, a chciałby sprawdzić z ciekawości, również odpadnie. Jeśli to Unreal Engine, drżę o jakość optymalizacji i "wagę" końcowego produktu. Na plus: zapał do setek godzin klejenia tego w całość. Na minus: przegapiony potencjał na grę znacznie łatwiejszą do ogarnięcia technicznie i stylistycznie, szczególnie z pomocą AI, która mogłaby się podobać nie tylko lokalnie Data dodania komentarza: 21.10.2026, 16:37 Źródło komentarza: Chełm pod okupacją, mieszkańcy walczą w podziemiach. Powstaje gra „Chełm w ogniu” Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Pamiętam jak kiedyś Chełmski biznesmen spowodował poważny wypadek. Pobrano od niego krew do badania. Pojemnik z krwią pilnowało dwoje policjantów w pomieszczeniu komendy. Dziwnym trafem fiolka z krwią przepadła bez wieści. Sprawie łeb ukręcono. I po krzyku. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:35 Źródło komentarza: Narkotykowy rajd na DK9, śmierć trzech osób, ucieczka sprawcy ze szpitala Autor komentarza: szabelka Treść komentarza: Żeby nie ta szabelka przez wiele wieków, to może dziś pod ruskim butem dziobał byś kilofem węgiel w kopalni gdzieś na Syberii. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 10:51 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama