Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Gm. Białopole. Ważą racje. Decyzja w sprawie Buśna jeszcze nie zapadła

Mieszkańcy Buśna w napięciu oczekują na wydanie tzw. decyzji środowiskowej dotyczącej funkcjonowania spółki Agrocal, która chciałaby zlokalizować w tej miejscowości swój zakład produkujący nawozy z pościekowych osadów. W miniony poniedziałek odbyło się kolejne spotkanie konsultacyjne w tej sprawie. O inwestycji dyskutowano też na ostatnim posiedzeniu rady gminy.
Gm. Białopole. Ważą racje. Decyzja w sprawie Buśna jeszcze nie zapadła

Źródło: Pixabay

Proces związany z wydaniem decyzji środowiskowej nie został jeszcze definitywnie zamknięty. Pracownicy urzędu gminy wciąż analizują uwagi mieszkańców, którzy obawiają się, że instalacja produkująca nawozy będzie uciążliwa i na dłuższą metę w Buśnie nie będzie się dało normalnie funkcjonować. Przeciwnicy powstania instalacji, a tych, zdaniem wójta Henryka Maruszewskiego, jest niewielu, twierdzą, że nieprzyjemne zapachy ze składowanego materiału, osadu z lokalnej oczyszczalni ścieków, będą się roznosiły po całej miejscowości.

- Nasze nieruchomości stracą na wartości, ponieważ nikt nie będzie miał ochoty kupić działki czy budynku w miejscu, gdzie wciąż śmierdzi – twierdzi pan Krzysztof, który nie akceptuje planów inwestora.

Miała nawet powstać cała, obszerna, bo licząca ponad 130 nazwisk lista osób, które podzielają jego punkt widzenia.

- Według naszej wiedzy (grupy, która zajmowała się zbieraniem podpisów - przyp. red) przeciwko powstaniu instalacji opowiedziała się ponad połowa mieszkańców. I obiecano nam, że jeśli faktycznie uda nam się zebrać poparcie ponad połowy mieszkańców, to decyzja wójta będzie na „nie” - relacjonuje pan Krzysztof.

Wójt Henryk Maruszewski uważa z kolei, że grupa przeciwników nie jest w istocie tak liczna, jak chcieliby tego przeciwnicy, a właściwie przeciwnik, o czym przekonany jest włodarz gminy, inwestycji.

- Radni także odwiedzali mieszkańców i pytali ich o opinię w sprawie inwestycji. I wiemy, że w istocie mieszkańcy popierają tę inicjatywę, a ich domniemany sprzeciw opiera się bardziej na strachu, niż merytorycznych przesłankach. Poza tym przeanalizowaliśmy gruntownie wszystkie złożone do nas uwagi mieszkańców, odnieśliśmy się do nich, zostały włączone do dokumentacji, a sam inwestor obiecał zrealizować wszystkie zalecenia – wyjaśnia wójt Maruszewski.

Najważniejsza uwaga mieszkańców dotyczyła organizacji całej produkcji, a zwłaszcza kwestii składowania osadu. Mieszkańcy Buśna chcieliby bowiem, aby cała linia produkcyjna działała w tzw. obiegu zamkniętym i, zdaniem wójta Maruszewskiego, ten postulat zostanie spełniony.

- Inwestor zastosuje się do zaleceń dotyczących zorganizowania linii produkcyjnej i osad ma być składowany wewnątrz zamkniętej hali i trafiać ma bezpośrednio na, również zamknięty, taśmociąg, który następnie będzie transportował materiał do właściwego przetworzenia na granulat nawozowy. Poza tym konsultowałem sporną kwestię uciążliwych zapachów z niezależną firmą, zajmującą się wentylacjami i potwierdzili, że jeśli faktycznie instalacja będzie działała tak, jak nam to przedstawiono, to nie powinno być problemu. A jeśli nawet, to na wyciągach wentylacyjnych można umieścić dodatkowe filtry węglowe, które całkowicie wyeliminują problem związany z zapachem – twierdzi wójt.

Na posiedzeniu stałych komisji rady gminy, które poprzedzało obrady sesji, radni dali inwestycji „zielone światło”. Jaka będzie ostateczna decyzja włodarza Białopola? Przekonamy się o tym już wkrótce.

- Sądzę, że w toku tych wszystkich spotkań i prowadzonych rozmów udało nam się wypracować zdrowy kompromis. Uwagi mieszkańców zostały uwzględnione, odnieśliśmy się do nich zarówno my, jako urzędnicy, ale i sam inwestor. Część z nich była niezasadna, ale wydaje się, że te kluczowe problemy związane z produkcją już udało się wyjaśnić. Poza tym ta produkcja przyniesie gminie same korzyści. Dodatkowe środki budżetowe, ponad 2 mln, miejsca pracy, tanie, ekologiczne nawozy. Tego nie można nie zauważyć i zestawiać z uczuciem strachu przed nieznanym. Ten strach nie zawsze jest uzasadniony – podsumowuje aktualny wątek dyskusji wokół fabryki włodarz gminy.

Jeśli mieszkańcy nie będą zadowoleni z decyzji wójta, będą mogli złożyć odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. 

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kosmita Treść komentarza: Życie i zdrowie jest nie w naszych rękach, tylko w rękach Boga! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 11:31 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Szymka Zelenta wspiera także Ania Dąbrowska. Niezwykła wizyta w Dzień Dziecka Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Pojazdami terenowymi to po lesie jadą głownie myśliwi, ale to już niszczą drogi zgodnie z prawem... Data dodania komentarza: 5.06.2026, 11:00 Źródło komentarza: Gorąca debata o lasach w gminie Kamień. Padły ostre zarzuty Autor komentarza: m Treść komentarza: Mądrych inaczej nie brakuje. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zostanie przyjacielem sakiewki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 10:13 Źródło komentarza: Chełm. Przyjaciele Republiki z siedzibą w miejskiej jednostce? Miasto odpowiada: umowy nie było Autor komentarza: m Treść komentarza: No właśnie. Módl się abyś nie musiał osobiście ogłaszać zbiórki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:58 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Szymka Zelenta wspiera także Ania Dąbrowska. Niezwykła wizyta w Dzień Dziecka Autor komentarza: franek Treść komentarza: Nie jesteś odosobniony. Masz rację. Problem w tym, że wielu nie wie, lub nie chce wiedzieć o prawdzie z przeszłości. Od zarania dziejów ludzie wyżynali się na wzajem. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:55 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama