Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 07:58
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama baner reklamowy

Gm. Sawin. Zmiany nie wszystkim przypadły do gustu

- Zmiany w statucie należy przeprowadzić teraz, by komisje mogły pracować w sposób niezakłócony - tak uzasadniała konieczność naniesienia poprawek w dokumencie przewodnicząca rady Iwona Wołoszkiewicz. - Niech zajmą się tym radni kolejnej kadencji – oponowali niektórzy radni i swoje zdanie na ten temat wyrazili dobitnie w trakcie głosowania.
Gm. Sawin. Zmiany nie wszystkim przypadły do gustu

Autor: Gmina Sawin

Ostatnie posiedzenie rady gminy przyniosło do rozstrzygnięcia kilka różnych problemów, ale największe poruszenie w gronie obecnych wzbudził ten dotyczący zmian w statucie gminy. Zmiany zaproponowano m.in. dlatego, że przez dłuższy czas nieuregulowana pozostawała kwestia szkół funkcjonujących na terenie gminy, a które przeszły pod zarząd stowarzyszeń. Nieuregulowana pozostawała również sprawa Jagodnego – sołectwa, które jest teraz  w granicach administracyjnych gminy Chełm. 

Zmiana zapisów miała również uporządkować funkcjonowanie komisji stałych. Zaproponowano bowiem dodanie zapisu informującego o tym, że każdy radny może pracować w maksymalnie dwu komisjach. Zapis ów pojawił się oczywiście nie bez przyczyny. Nie od dziś bowiem wiadomo, że niektórzy radni w Sawinie nie uczestniczą w pracach komisji z premedytacją, a niektórzy zrezygnowali z niej w ostatnim czasie. Tak stało się w przypadku komisji skarg, wniosków i petycji. Jej grono posypało się właściwie z dnia na dzień i gdyby nie zaangażowanie radnego Krzysztofa Żuka, komisja praktycznie przestałaby istnieć.

Dyskusję na temat statutu rozpoczęła radna Maria Kubiak-Skórzewska.

- Chciałabym wiedzieć, kto odpowiadał za przygotowanie tych zmian. Uważam, że każdy radny powinien mieć możliwość, by pracować nad projektem. Ale chciałabym zapytać o jeszcze jedną kwestię. Czy fakt, że radni będą mogli uczestniczyć w dwu komisjach, nie pociągnie za sobą konsekwencji finansowych. Państwo (władze gminy, przewodnicząca rady – przyp. red.) wciąż powtarzacie, że budżet gminy jest mały, zatem pytam, czy zmiana nie przyniesie dodatkowych, niepotrzebnych kosztów związanych z utrzymaniem tych komisji? - dopytywała podczas sesji radna Skórzewska. 

Gnębiły ją również pytania związane z pozostałymi zmianami.

- To, że należało wykreślić szkoły, ponieważ przeszły pod zarząd stowarzyszeń, jest jasne. Jasnym jest też, że należało wykreślić zapisy związane z Jagodnem. Ale dlaczego czyni się to dopiero teraz, tak późno? Pozostał jeszcze rok naszej kadencji. Może pozostawmy te zmiany naszym następcom? - uzasadniała swój sprzeciw Skórzewska.

Przewodnicząca Iwona Wołoszkiewicz próbowała odpowiedzieć wiążąco na wszystkie wątpliwości radnej.

- Sądzę, że jako doświadczona radna zna pani ten statut „od podszewki”. Propozycję zmian w statucie otrzymaliście państwo przed naszym spotkaniem i mieliście czas, by się z nimi zapoznać. Zmiany wprowadziłam ja. Zapisy dotyczące szkół i Jagodnego nie powinny budzić wątpliwości, tutaj mamy raczej jasność. Co do zapisu mówiącego o pracy radnych w komisjach, to ta zmiana została wymuszona m.in. państwa sytuacją. Komisja skarg, wniosków i petycji jest komisją statutową i musi funkcjonować, nie ma innego wyjścia. Nikt, poza radnym Żukiem nie dołączył do tej komisji, zatem jej grono, zgodnie z opinią prawnika, należało uzupełnić. Bez tego zapisu nie jesteśmy w stanie jej uzupełnić. Przypomnę tylko, że nie byłoby tej sytuacji, gdyby nie państwa rezygnacja. Zrezygnowała Pani, zrezygnował pan radny Kędzierawski. O rezygnacji radnego Kędzierawskiego dowiedziałam się zresztą już po sesji, ponieważ uczynił to w trakcie posiedzenia. Pozostał tylko radny Żuk, który poczuł się odpowiedzialny za pracę rady. Państwo te prace niestety blokujecie – informowała przewodnicząca Wołoszkiewicz.

Przewodnicząca tłumaczyła podjęcie prac nad statutem m.in. tym, że zarekomendował to sam wójt Dariusz Ćwir, uważając, że zapisy w statucie trzeba zaktualizować.

- Ponieważ staram się odpowiadać na to, co mówi pan wójt, zatem sprawa statutu stanęła w porządku obrad dzisiejszej sesji i próbujemy to zmienić. Zmiany nie są duże. Nie wprowadzajcie państwo radni niepotrzebnego zamieszania. Chcemy uregulować kwestię szkół, Jagodnego, funkcjonowania komisji oraz sprawę publikacji zarządzeń wójta. Wielokrotnie mówiliśmy na sesjach o tym (kwestia zarządzeń była podnoszona m.in. na sesji absolutoryjnej – przyp. red), że te zarządzenia raz się pojawiają, raz nie, podnosiliśmy sprawę dostępności tych zarządzeń w urzędzie i na stronie BIP. Podczas dyskusji nad projektem uchwały umożliwiliście państwo panu wójtowi, by zarządzenia ukazywały się w ciągu 14, a nie 7 dni. Sądzę, że nikomu zatem nie dzieje się krzywda - kontynuowała Wołoszkiewicz.

Skórzewska zaoponowała.

- Uważam, że jest w tym też nieco pani winy, pani przewodnicząca. Dlaczego te zmiany w strukturze funkcjonowania gminy podejmowane są tak późno? Jagodne zostało odłączone na początku roku.

- Biorę za to odpowiedzialność – stwierdziła Wołoszkiewicz

Swoje zdanie na temat proponowanych zmian wyraził również wójt Dariusz Ćwir.

-Sądzę, że wnioski radnej Skórzewskiej są słuszne. Kiedy chce się rozliczać wójta z publikacji zarządzeń, czyni się to z wielką uwagą. Kiedy jednak wszystkie zmiany dokonały się jakiś czas temu, to my dopiero teraz zmieniamy statut. Zaznaczam to, co powiedziała pani przewodnicząca - „ja zaproponowałam te zmiany”. A gdzie są pozostali radni? Uważam, że te zmiany powinny być szerzej przedyskutowane. Nie ma współpracy pomiędzy radnymi a wójtem – podsumował wójt Ćwir.

Na słowa wójta szybko zareagowała radna Teresa Chlebio.

-Jestem radną i czuję się odpowiedzialna za to, co robię. Nawet gdyby przemknęło mi przez myśl, żeby zrezygnować z pracy w komisji, za którą odpowiadam (komisja kultury, oświaty, sportu i zdrowia – przyp. red.), nie zrobiłabym tego, bo czuję się odpowiedzialna. Sądzę, że aby kogokolwiek rozliczać, samemu trzeba być w porządku. Przede wszystkim trzeba żyć w sposób uczciwy. Jeśli mówi się coś, czego się później nie wykonuje, to budzi to po prostu reakcję. Panie wójcie, gdyby wyrażał pan opinię zgodnie z prawdą, różne reakcje na pańskie słowa nie zaistniałyby. Tej współpracy nie ma, ale nie chodzi panie wójcie, tylko o radnych – skwitowała radna Chlebio.

Odpowiedzi doczekał się wreszcie zarzut o marnotrawienie gminnych pieniędzy. Radna Wołoszkiewicz powołała się na realne wyliczenia. Przeliczyła bowiem wysokość wynagrodzenia radnego z tytułu uczestnictwa w komisji (350 zł) przez ilość posiedzeń i podsumowała.

-Czy naprawdę jako radni aż tak „zdzieramy” z budżetu gminy?

Niektórzy radni przemilczeli i ten wstydliwy fakt, że nie wszystkie komisje spotykają się raz na kwartał. Bywa, że nawet i rzadziej. Ostatecznie za przyjęciem proponowanych zmian padło 7 głosów ZA i 5 PRZECIW.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kondolencje
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jola Treść komentarza: Jakoś nie widać żeby Chełm się wyludniał. Wszędzie zapełnione przedszkola ,auta nie ma gdzie zaparkować , o tłokach w sklepie już nie wspomnę. Skąd ci ludzie przyjeżdżają ? Data dodania komentarza: 6.10.2026, 19:32 Źródło komentarza: Chełm się kurczy i starzeje. W rok ubyło ponad 770 mieszkańców. Na jedno urodzenie przypada ponad 2,5 zgonu Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Może to i dobrze. Bo po kiego czorta Roch ma spłodzić Rocha???????????????? Rochów ci w Chełmie dostatek. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 15:13 Źródło komentarza: Chełm się kurczy i starzeje. W rok ubyło ponad 770 mieszkańców. Na jedno urodzenie przypada ponad 2,5 zgonu Autor komentarza: AJSM Treść komentarza: Co za kobieta?! Zawistna, że ktoś przewoził z hulajnogę, choć nie ma to wpływu na przewóz wózka dziecięcego. Zakapowała kierowcę, choć On musi się stosować do przepisów bezpieczeństwa. Chyba, że ktoś ma pretensje, że kierowca "w przyklęku nie otworzył drzwi". Może jeszcze z kwiatami miał witać? Data dodania komentarza: 6.10.2026, 15:11 Źródło komentarza: Chełm. Mama z wózkiem z dwójką dzieci nie mogła wsiąść do miejskiego autobusu. CLA wyjaśnia dlaczego Autor komentarza: lol Treść komentarza: @miejscowy odkleiło Ci się coś od sufitu pod mózgiem? Przecież to decyzja UM, co ma obecny premier do tego? xD Data dodania komentarza: 6.10.2026, 14:26 Źródło komentarza: Hotel MOSiR w Chełmie do rozbiórki. Miasto: przynosi ok. 600 tys. zł straty rocznie Autor komentarza: Grzegorz Treść komentarza: Tępił komunę aż miło! Data dodania komentarza: 6.10.2026, 13:06 Źródło komentarza: Ostatni świt „Żelaznego”. Tak zginął ppor. Edward Taraszkiewicz. Mieszkańcy powiatu włodawskiego pamiętają o nim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama