Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 3 października 2022 16:01
Reklama Chełmskie Niedźwiedzie Biznesu 2021 - Trwa głosowanie! Niebawem SMS-owe!

Chełm. „Krybar” - powstańcza legenda Cypriana Odorkiewicza

15 sierpnia 1944 roku Warszawa oczekuje z niecierpliwością na brytyjskie zrzuty broni. Odparty zostaje atak na pl. Krasińskich, a podziemna drukarnia przygotowuje pierwszy numer „Biuletynu Informacyjnego. W niecodziennych warunkach, w Kawiarni Aktorek, odbywa się również premiera Kantaty na otwarcie Teatru Narodowego w reżyserii Leona Shillera. Poszczególne zgrupowania uczestniczą w mszach polowych i obchodzą uroczystości związane ze świętem Wojska Polskiego. Od 10 dni walczy również zgrupowanie „Krybar”, które swoją nazwę wzięło od pseudonimu konspiracyjnego Cypriana Odorkiewicza – najsłynniejszego bodaj chełmianina walczącego w powstaniu warszawskim.
Chełm. „Krybar” - powstańcza legenda Cypriana Odorkiewicza
Kpt. Odorkiewicz podczas powstania warszawskiego, pierwszy z prawej.
Autor: źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jak doszło do tego, że Cyprian Odorkiewicz związał się z Warszawą i to właśnie tam zaangażował się w konsoiracyjną walkę? By wyjaśnić powody, dla których znalazł się w połowie lat 30. w stolicy, musimy cofnąć się do okresu jego wczesnego dzieciństwa, które spędził właśnie w Chełmie. Urodził się 11 grudnia 1901 w Kaliszu w rodzinie Jana i Heleny (z domu Rybińskiej). Edukację rozpoczął w 1910 roku w chełmskim gimnazjum. W 1915 roku kontynuował naukę w Szkole Filologicznej Chełmskiej (które później przekształciło się w Państwowe Gimnazjum im. Stefana Czarnieckiego). W momencie podjęcia nauki w gimnazjum Odorkiewicz angażuje się również bardzo mocno w działania tajnej organizacji skautowej i to doświadczenie ukształtuje jego osobowość i charakter już na zawsze. Doświadczenia zdobyte podczas szkolenia w ramach skautowych zbiórek okażą się bardzo cenne wówczas, kiedy podejmie się działalności konspiracyjnej w ramach Armii Krajowej. 

W 1922 roku Odorkiewicz trafia jako wolny słuchacz na studia polonistyczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Studia rozpoczyna jednak pod pewnym zasadniczym warunkiem – że zakończy oficjalnie edukację na poziomie średnim, złoży egzamin dojrzałości i uzyska dyplom. Odorkiewicz zdaje egzamin maturalny jako esktern i edukację na uniwersytecie kontynuuje do 1926 roku. Ostatecznie jednak studiów tych nie udaje mu się ukończyć. 

Niedoszły absolwent postanawia swoje dalsze losy związać z wojskiem. Decyzja ta wydaje się w pewnym sensie naturalna. Od lipca 1917 roku Odorkiewicz działa w ramach Polskiej Tajnej Organizacji Wojskowej. W listopadzie 1918 roku uczestniczy w rozbrajaniu oddziałów niemieckich i austriackich na trenie Chełma. Po uzyskaniu pierwszych szlifów (stopnia kaprala z cenzusem) został zdemobilizowany w lutym 1920 roku w celu kontynuowania nauki. Już po zakończeniu studiów, w 1928 roku, Odorkiewicz ukończył kilkumiesięczny kurs Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty w Cieszynie, a następnie kurs dowódców kompanii w Szkole Podchoroążych Rezerwy Piechoty w Zambrowie. W 1932 roku zostaje awansowany na stopień porucznika. 

Niewątpliwie Odorkiewicz długo szukał swojego miejsca zawodowego zaangażowania. Parał się różnymi zajęciami. Był m.in. redaktorem „Zwierciadła”. Od 1916 roku pracował jako urzędnik Zarządu Miejskiego w Chełmie. W roku 1934 rozpoczyna karierę radnego miejskiego, wkrótce postanawia również kandydować na stanowisko prezydenta Chełma.

W połowie lat 30., na prośbę prezydenta Warszawy, Stefana Starzyńskiego, przenosi się do Warszawy i obejmuje stanowisko naczelnika w Dyrekcji Wodociągów i Kanalizacji miasta. Pełni również w okresie „warszawskim” funkcję delegata prezydenta miasta na Starostwo Grodzkie Warszawa-Północ. Na rok przed wybuchem II WŚ, wiosną 1938 roku zostaje komendantem obrony przeciwlotniczej rejonu Warszawa-Północ. W kampanii wrześniowej dowodzi obroną przydzielonego wcześniej rejonu. 

W konspiracji

W walkę konspiracyjną „Krybar” (pseudonim powstał z połączenia pierwszych sylab imion jego córek: Krystyny i Barbary), angażuje się praktycznie od momentu wkroczenia wojsk niemieckich do Warszawy. Zostaje wyznaczony starostą okręgu Warszawa -Północ, a następnie podejmuje pracę dyrektora Miejskiego Biura Dzielnicowego tego okręgu. Funkcję tę będzie pełnił do momentu wybuchu powstania. 

W październiku 1939 roku, wspólnie z Bronisławem Chajęckim, Janem Hoppem i Henrykiem Pawłowskim zakłada tajną strukturę o nazwie „Warszawianka”. Niemal w tym samym momencie „Krybar” zostaje zaprzysiężony w ramach Służby Zwycięstwu Polski. Z czasem organizacje takie, jak „Warszawianka”, „Nowa Polska” oraz „Grunwald” połączyły swoje siły w ramach nowej struktury - „Unii”, w której „Krybar” został szefem wydziału wojskowego i łącznikiem z komendą Związku Walki Zbrojnej. Pod koniec 1941 roku Odorkiewicz otrzymuje pozwolenie, by zorganizować w ramach podległego sobie oddziału kurs podchorążych rezerwy piechoty, który ukończyło ostatecznie 75 osób. W 1942, po scaleniu „Unii” z Armią Krajową batalion Odorkiewicza „Unia”-”Krybar” przechodzi pod bezpośrednie rozkazy komendanta Okręgu Warszawskiego AK. 11 listopada 1943 r. rozkazem Komendanta Głównego AK „Krybar” zostaje awansowany do stopnia kapitana. W konspiracji działalność Odorkiewicza polega również na nadzorowaniu produkcji uzbrojenia, m.in. słynnych granatów ręcznych typu filipinka. Organizacją produkcji i jej wydajnością interesował się osobiście komendant główny AK. W sumie do stycznia 1944 r. przy użyciu dostarczonego przez ZWZ-AK materiału wybuchowego (szedyt) wyprodukowano w siedmiu seriach 15.000 granatów, z czego 5.000 przekazano AK na potrzeby walki bieżącej, zaś 10.000 zmagazynowano, wydając je oddziałom AK przed wybuchem powstania. Wytwórnia "filipinek" mieściła się w budynku szkoły Towarzystwa Krzewienia Wiedzy Handlowej przy ul. Królewskiej 16, której kierownikiem był bliski współpracownik "Krybara" i dowódca 2. kompani w jego zgrupowaniu - por. "Bicz" Marian Mokrzycki.

Powstanie

W momencie wybuchu powstania VIII zgrupowanie „Krybar”, którą dowodził kpt. Odorkiewicz, należało do I Obwodu „Radwan”. Zgrupowanie przeszło szlak bojowy z dzielnicy Śródmieście Północ, przez Powiśle, by następnie znów znaleźć się w Północnym Śródmieściu. 

Pierwsze działania zbrojne grupy polegały na próbie opanowania obiektów zlokalizowanych przy ul. Krakowskie Przedmieście (gmach Rady Ministrów, Uniwersytet Warszawski oraz Komenda Policji). Po nieudanych próbach zdobycia obiektów VIII zgrupowanie uległo reorganizacji i ostatecznie powołano do działania Grupę Bojową „Krybar” w skład której weszły: VIII zgrupowanie, już pod dowództwem por. „Bicza” (Mariana Mokrzyckiego), III zgrupowanie „Konrad”, którego dowódcą został por. „Konrad” (Juliusz Szawdyn) oraz zgrupowanie kpt. „Cubryny” (Stanisława Skibiniewskiego), stanowiące załogę elektrowni. Z inicjatywy Odorkiewicza rozpoczęto wydawanie, od 6 sierpnia, „Barykady Powiśla” oraz zbudowano słynny samochód pancerny „Kubuś”. Oddział „Krybara” uderzył na Uniwersytet Warszawski po raz kolejny 23 sierpnia, ale i ta próba zdobycia umocnionych budynków nie powiodła się. Na początku września Odorkiewicz zostaje mianowany zastępcą majora „Roga” i angażuje się w obronę Powiśla. Ostatecznie obrońcy tego rejonu zostają wyparci 6 września na linię ulicy Nowy Świat. 

Oddziały VIII zgrupowania walczyły w rejonie Nowego Światu, Wareckiej, Poczty Głównej, gdzie wytrwały do końca powstania. Część żołnierzy dawnego zgrupowania „Krybar” przeszła na Czerniaków (ok. 50 ludzi z por. „Biczem”), gdzie walczyli na ul. Czerniakowskiej, Szarej, Solec i na terenie przystani „Syrena”. Pod koniec powstania resztę żołnierzy „Krybara” wcielono do 36 pułku piechoty Legii Akademickiej, którego I batalionem dowodził kpt. Odorkiewicz.

Na zachodzie

Po upadku powstania warszawskiego „Krybar” trafił do niewoli niemieckiej i przebywał kolejno w Stalagu XI B Fallingbostel, Oflagu XI B/z Bergen-Belsen, Oflagu II D/z Gross Born, Stalagu X B Sandbostel i Oflagu X C Lübeck - w obozach był komendantem baraku i dowódcą kompanii oficerskiej. Uwolniony przez oddziały brytyjskie 2 maja 1945 r.

Po wojnie Cyprian Odorkiewicz pozostał na zachodzie. Od czerwca 1945 roku pracował w sztabie Polskiego Okręgu Wojskowego przy 8. brytyjskim korpusie w Lubece, a od sierpnia 1946 roku zaangażował się w pracę wydziału kulturalno-oświatowego sztabu Polskiego Okręgu Wojskowego w Wentorf koło Hamburga. W 1948 roku, po demobilizacji, osiadł w Paryżu, a w 1954 r. przeniósł się do USA. Po kilku latach powrócił jednak do Niemiec, zamieszkał w Monachium, gdzie pracował w rozgłośni polskiej Radia Wolna Europa. Zmarł 9 lipca 1966 roku w Monachium. 
 


Kpt. Cyprian Odorkiewicz wśród swoich żołnierzy, pierwszy z lewej
Kpt. Cyprian Odorkiewicz wśród swoich żołnierzy, pierwszy z lewej

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
KOMENTARZE
Autor komentarza: ignacTreść komentarza: wszyscy byli trzeżwi -niesamowiteData dodania komentarza: 02.10.2022, 19:22Źródło komentarza: Karambol w Tytusinie. Jedna ranna osoba została w szpitaluAutor komentarza: FANPISTreść komentarza: Super brawo ChKS Arka Chełm ,oby tak do konca sezonu.Data dodania komentarza: 02.10.2022, 18:00Źródło komentarza: Zwycięstwo na początek sezonu. ChKS Arka Chełm pokonała AZS OlsztynAutor komentarza: andyTreść komentarza: chodziłem do "trójki" i tam był przystanek starego typu - może nie był przezroczysty ale spełniał swoją funkcję - można było się schronić przed wiatrem stając za wiatą niekoniecznie wewnątrz a tu? wystarczy sama ławka, bo ten dach to nic nie zasłoniData dodania komentarza: 02.10.2022, 10:50Źródło komentarza: Chełm: Błędy na przystankach wytykali mieszkańcy. Radni pytali też o rozmiaryAutor komentarza: mikiTreść komentarza: wita ma chronić od wiatru śniegu itp a tu jakiś daszek - głupek bez wyobraźni to zaprojektował. Druga sprawa to źle ustawione śmietniczki co zasłaniają drogę - np wyjazd z Kochanowskiego na Włodawską albo Popiełuszki na ReformackąData dodania komentarza: 02.10.2022, 10:42Źródło komentarza: Chełm: Błędy na przystankach wytykali mieszkańcy. Radni pytali też o rozmiaryAutor komentarza: MiejscowyTreść komentarza: Drogi w tej gminie nie wyglądają lepiejData dodania komentarza: 02.10.2022, 06:35Źródło komentarza: Gm. Białopole. Nie dostała na węgiel i marznie. Urzędnicy ją zbyli...
Reklama
Reklama