Wojskowi pomagają również w kontrolach

  • 06.11.2020, 11:25
  • MP
Wojskowi pomagają również w kontrolach
Od zeszłej środy, decyzją premiera Mateusza Morawieckiego, w utrzymaniu porządku publicznego i w ochronie bezpieczeństwa może pomagać policji żandarmeria wojskowa. Będzie także kontrolować kierowców, ale nie wszystkich. Jakie uprawnienia mają żandarmi?

Zatrzymując kierowcę do kontroli, policjant ma prawo m.in. go wylegitymować, wydawać polecenia co do sposobu dalszej jazdy, sprawdzić dokumenty, weryfikować dane w CEPiKu, badać trzeźwość lub zawartość narkotyków w organizmie, odczytywać stan licznika, sprawdzić stan techniczny pojazdu, zatrzymać dokumenty, zakazać dalszej jazdy, mierzyć prędkość czy zatrzymać prawo jazdy. Czy tak liczne uprawnienia posiadają również mundurowi z Żandarmerii Wojskowej? Tak, ale przeprowadzane przez nich kontrole mogą dotyczyć tylko kierujących pojazdami Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i żołnierzy pełniących czynną służbę wojskową kierujących innymi pojazdami, np. prywatnymi samochodami. Mówiąc w skrócie - policja zajmuje się cywilami, zaś żandarmeria wojskowymi. 

W myśl zarządzenia Prezesa Rady Ministrów obie służby mają sobie pomagać. Możemy się zatem spodziewać mieszanych kontroli, prowadzonych jednocześnie przez przedstawicieli obu służb. Nie będzie się ona jednak różniła niczym od tych przeprowadzanych tylko przez policję. Co więcej, w myśl obowiązujących przepisów, w takiej sytuacji kierowca nie ma obowiązku rozmowy z żołnierzem i legitymowania się przed nim. Taki obowiązek pojawia się dopiero wtedy, kiedy towarzyszy mu policjant i prosi nas o dokumenty.

Trzeba także pamiętać, że żandarmeria wojskowa posiada uprawnienia do kierowania ruchem i mamy obowiązek stosować się do gestów wykonywanych przez niego "lizakiem". Ignorując je, ryzykujemy tak samo, jak nie zatrzymując się do kontroli policyjnej. Jeśli po pościgu taki kierowca zostanie zatrzymany, mandat będzie jego najmniejszym problemem. Za ucieczkę przed służbami uprawnionymi do kontroli, zignorowanie sygnałów świetlnych i dźwiękowych, a tym samym stworzenie poważnego niebezpieczeństwa w ruchu drogowym grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. 

MP

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe