Surowy wyrok za dręczenie męża i dzieci

  • 07.10.2020, 08:15 (aktualizacja 09.10.2020, 09:39)
  • (apm)
Surowy wyrok za dręczenie męża i dzieci Fot. Pixabay
Na trzy i pół roku więzienia została skazana 48-letnia mieszkanka Włodawy za znęcanie się nad mężem i dziećmi. Jak ustalili śledczy, przez kilka lat uprzykrzała im życie. Nie mogła pogodzić się z tym, że przez swoje zachowanie straciła nie tylko partnera, ale także córki i syna.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Kobieta, oprócz kary więzienia, ma zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów bez ich zgody aż przez 15 lat.

Podejrzana i poszkodowani pochodzą z Włodawy, ale ponieważ mąż partnerki jest mundurowym, sprawę prowadziła chełmska prokuratura. Ostatecznie zakończyła się aktem oskarżenia, a 11 września zapadł wyrok skazujący kobietę.

Zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa złożył mąż 48-latki. Poinformował śledczych, że żona znęca się nad nim już od 2006 roku, odkąd ich pożycie małżeńskie bardzo się pogorszyło. Coraz częściej dochodziło między nimi do kłótni, m.in. na tle finansowym. Jak wynika z ustaleń śledczych, kobieta robiła mu awantury przy dzieciach, szarpała go za ubranie i włosy, kopała, drapała po twarzy, rzucała w niego różnymi przedmiotami. Z czasem zaczęła dręczyć także dwie swoje córki – poniżała je, popychała, szarpała, biła po rękach i całym ciele, oblewała wodą ze szklanki. Z jednej wyśmiewała się, że jest otyła, czym ponoć wpędziła ją w anoreksję.

Najpierw odszedł od niej mąż i złożył papiery o rozwód. Potem przeprowadziły się do niego córki. Nie chciały dalej mieszkać z agresywną matką. Została sama z małoletnim synem. Kobieta nie mogła tego znieść, więc nękała ich telefonami i sms-ami o różnych porach. Nachodziła córki w szkole, namawiając do powrotu do domu. Urządzała awantury przed blokiem i na klatce schodowej w ich nowym miejscu zamieszkania. Zostawiała pod drzwiami karteczki z obraźliwymi komentarzami, utrudniała małżonkowi kontakty z synem. Jak ustalili śledczy, od 2016 roku zaczęła znęcać się także nad chłopcem. Poniżała go, popychała, biła. W lutym 2018 roku także on od niej uciekł i zamieszkał z ojcem. Ciężko jej było się z tym pogodzić. Zawiadamiała prokuraturę, że mąż nieodpowiednio zajmuje się dziećmi oraz utrudnia jej kontakty z nimi. Złożyła nawet zawiadomienie, że to mąż znęca się nad nią, ale śledczy odmówili wszczęcia postępowania z powodu braku znamion czynu zabronionego.

Kobieta nie przyznała się do zarzucanych czynów. W lutym 2018 roku wyjechała za granicę i przestała dręczyć rodzinę. Niebawem, jeśli nie złoży odwołania od wyroku w odpowiednim terminie, trafi za kratki.

(apm)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
K.
K. 23.10.2020, 22:13
Szczerze Ci współczuję Basiu.
śmiech
śmiech 08.10.2020, 08:45
dobry żart, kobieta znęcała się na funkcjonariuszem...przecież na pierwszy rzut oka widać, że to ukartowane i to dobrze! cwaniak
 Wnuk
Wnuk 08.10.2020, 07:39
Co top za policjant, że go bije żona, albo jest cwaniak i jest odwrotnie. Policjant wie jak to zrobić by pogrążyć kobietę,
abcd
abcd 07.10.2020, 09:21
I tacy ludzie mają nas bronić, gdzie ja żyję. Gdyby przy mnie dotknęla dzieci, to pożegnałbym się ze służbą, ale miała by taką szkołę życia, że przeszło by jej po dniu.

Pozostałe