Tak ratowali sarnę, że się utopiła...

  • 29.09.2020, 10:52
  • DBEZ
Tak ratowali sarnę, że się utopiła...
Ktoś zgłosił na policję, że w rowie w Natalinie leży sarna ze złamaną nogą. Nikt pomocy jej nie udzielił. Następnego dnia biedne zwierzę znaleziono utopione w rowie.

- Nie wiadomo, gdzie dzwonić, gdy widzi się takie cierpiące zwierzę. Szkoda, że tak się stało, że sarna aż tak długo cierpiała - skarży się nasza Czytelniczka. Jak ustaliliśmy, za poszkodowane w zdarzeniu drogowym zwierzę odpowiada gmina, na której terenie się znajduje. Sarna z Natalina miała pecha, bo do wypadku doszło w niedzielę.

- Dowiedzieliśmy się dopiero następnego dnia. Gdy nasi pracownicy tam pojechali, sarna leżała w wodzie. Utopiła się - mówi Grzegorz Mysiak z urzędu gminy Kamień.

Nawet gdy takie sytuacje zdarzają się w dzień wolny od pracy, gmina jest przygotowana na to, by podjąć interwencję.

- Przekazaliśmy policji numer telefonu pracownika gospodarczego. Gdyby odebrał takie zgłoszenie, kontaktowałby się z naszymi lokalnymi weterynarzami albo z lecznicą na ul. Browarnej w Chełmie. Wszystko zależy od tego, w jakim stanie była sarna, czy udałoby się jej pomóc - mówi Mysiak. Nie ustalił niestety, czy nikt do pracownika gminy nie dzwonił, czy też może nie odebrał telefonu.

Kilka lat temu na terenie gminy Kamień również znaleziono ranną sarnę. Co prawda nie została poszkodowana w wypadku samochodowym, ale gmina podjęła interwencję. Sarna jednak była w ciężkim stanie i weterynarz zdecydował, że trzeba ukrócić jej cierpienia, więc dostała śmiertelny zastrzyk. Przynajmniej długo się nie męczyła. Więc nawet w takich sytuacjach warto zawiadomić odpowiednie służby.

- Gdy widzimy ranne zwierzę, należy to zgłosić na numer 112. Dyżurny podejmie dalsze działania - wyjaśnia rzeczniczka chełmskiej policji Ewa Czyż. Jak ustaliła, zgłoszenie w sprawie rannej sarny faktycznie wpłynęło około godz. 10 w niedzielę, 20 września. Policjanci przyjechali na miejsce i potwierdzili, że w rowie leży sarna. Informacja o tym miała zostać przekazana do  Polskiego Związku Łowieckiego. Myśliwi mieli w porozumieniu z gminą zająć się rannym zwierzęciem...

DBEZ

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe