Wodociągiem płynęły bakterie

  • 04.09.2020, 08:03
  • DBEZ
Wodociągiem płynęły bakterie
Jak dotąd nikt nie wie, co było przyczyną skażenia. W ubiegły piątek na stronie internetowej gminy pojawił się komunikat, że woda z wodociągu w Leśniowicach nie nadaje się do picia. Sanepid znalazł w niej bakterie z grupy coli.

- Trudno powiedzieć, czy ktoś wywiózł coś na pole, czy też może pojawienie się tych bakterii można łączyć z intensywnymi opadami deszczu - mówi wójt Joanna Jabłońska.

Z dnia na dzień okazało się, że woda w kranach nie nadaje się do picia. Dotyczyło to mieszkańców korzystających z ujęcia w Leśniowicach:  Pliskowa Kolonii, Leśniowic Kolonii, Janówki, Leśniowic, Politówki, Majdanu Leśniowskiego, Alojzowa, Wygnaniec, Sarniaku, Poniatówki, Wierzbicy, Teresina I i Teresina II. Wody nie można było pić ani wykorzystywać jej do mycia warzyw i owoców oraz naczyń.

- Natychmiast podjęliśmy wszelkie niezbędne działania polegające na chlorowaniu wody i płukaniu sieci, aby jak najszybciej doprowadzić wodę do stanu zgodnego z normami - mówi wójt Jabłońska. - Jednocześnie w ciągu kilku godzin udało nam się zorganizować dowóz wody pitnej dla mieszańców - dodaje wójt.

Zadanie nie było łatwe. Woda musiała zostać dostarczona do kilkunastu wsi położonych na dość dużym obszarze.  Z pomocą gminie przyszła 2 Brygada Obrony Terytorialnej, która udostępniała beczkowóz i żołnierza do pomocy. Za jednym razem zabierał w trasę 8 tys. litrów wody. Cysternę na 5 tys. litrów pożyczyła też spółdzielnia mleczarska z Krasnegostawu. Od MPGK-u w Chełmie samorząd pożyczył 1000-litrową beczkę. Wodę z ujęcia w Kasiłanie dowożono do gospodarstw dwa razy dziennie. Gmina poniosła jedynie koszty paliwa.  Nie wszyscy jednak mogli z tej pomocy skorzystać. Po wodę trzeba było się stawić o określonej godzinie. Grafik dowozów był zamieszczony na stronie internetowej gminy.

- Czy brane jest pod uwagę, że niektórzy ludzie w tym czasie pracują? Bakterie dostaliśmy hurtem... - denerwowała się jedna z mieszkanek gminy, komentując ogłoszenie o dostawach wody.

Inni niepokoili się tym, że zapewne bakterie były obecne w wodzie już wcześniej i nieświadomie ją pili, szkodząc swojemu zdrowiu. Jak jednak ustaliliśmy, pacjenci miejscowej przychodni w Leśniowicach nie zgłaszali żadnych poważniejszych dolegliwości, mogących sugerować zatrucie.

- Nie miałem takich pacjentów - potwierdził Michał Dobrzański, lekarz z przychodni zdrowia w Leśniowicach.

- Słyszeliśmy o tym, że niektórzy mieli biegunkę, ale naszą rodzinę to ominęło. Być może dlatego, że kupiliśmy wcześniej wodę w butelkach ze sklepu. Nawet jak ktoś się zapomniał i łyknął wody z kranu, to nic mu nie było - opowiada jedna z mieszkanek Alojzowa.

Kryzys trwał kilka dni. W środę, 26 sierpnia, władze gminy podały dobrą wiadomość. Chlorowanie i płukanie wodociągu przyniosły pozytywny skutek. Woda po badaniach okazała się zdatna do picia.

DBEZ

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe