Tylko Fajsławice bez koronawirusa

  • 18.08.2020, 08:27 (aktualizacja 18.08.2020, 08:35)
  • GD
Tylko Fajsławice bez koronawirusa
Do tej pory prawie każda gmina miała przynajmniej jeden przypadek zakażenia koronawirusem na swoim terenie. Ostatnio zachorowały dwie osoby z rejonu Izbicy oraz obywatel Ukrainy z kwarantanny granicznej w okolicach Siennicy Różanej. Żadnego zachorowania nie odnotowano dotąd jedynie w gminie Fajsławice.

W ubiegły poniedziałek Lubelski Urząd Wojewódzki poinformował o 15. przypadku zakażenia SARS-CoV-2  w powiecie krasnostawskim. Z komunikatu biura wojewody wynika, że to mężczyzna w przedziale wiekowym 21-40 lat, który przebywał na kwarantannie granicznej.

Jak udało się nam ustalić, zakażonym jest Ukrainiec, który przyjechał do pracy w naszym kraju. Najpierw musiał jednak odbyć kwarantannę graniczną. Z czasem poddał się obowiązkowemu testowi na obecność koronawirusa w organizmie. Gdy wynik okazał się pozytywny, z cała pewnością był bardzo zdziwiony. Okazało się, że chorobę przechodził bezobjawowo. Mężczyzna trafił na oddział zakaźny w Chełmie.

W poprzednim wydaniu Super Tygodnia informowaliśmy, że SARS-CoV-2 stwierdzono również u dwojga mieszkańców powiatu krasnostawskiego. To kobieta i mężczyzna w przedziale wiekowym 21-40 lat, którzy mieli styczność z przypadkiem potwierdzonym. Komunikat biura wojewody pojawił się dzień wcześniej niż informacja o zakażonym obywatelu Ukrainy. Z nieoficjalnych informacji wynika, że oboje są mieszkańcami gminy Izbica i trafili na oddział zakaźny w Chełmie. 

Pierwszą zakażoną osobą w powiecie krasnostawskim był kierowca z gminy Łopiennik Górny, który pod koniec marca wracał z zagranicy. Kolejne przypadki stwierdzono u obywatela Ukrainy przebywającego na kwarantannie granicznej w gminie Krasnystaw, krasnostawianki powracającej z zagranicy oraz mieszkańca gminy Rudnik, który przeszedł rutynowy test przed umieszczeniem go w zakładzie opiekuńczo-leczniczym.

Następni w kolejności byli: mieszkaniec gminy Żółkiewka i pensjonariusz Domu Pomocy Społecznej w Bończy (gm. Kraśniczyn). Obowiązkowe testy dwukrotnie przeszli wszyscy pracownicy i podopieczni DPS. Na szczęście nie było tam nowych zakażeń.

W połowie czerwca SARS-CoV-2 wykryto u dwóch obywatelek Ukrainy, które przyjechały do pracy w gospodarstwie na terenie gminy Gorzków. Kobiety przebywały na kwarantannie i z czasem pojechały na pobranie wymazów w Chełmie. Gdy wyniki okazały się pozytywne, trafiły na oddział zakaźny.

Największe do tej pory ognisko Covid-19 było u całej rodziny ze Śląska, która przyjechała do domku letniskowego w gminie Kraśniczyn. W tamtejszym województwie odnotowano najwięcej zakażeń w całym kraju. Najprawdopodobniej chcieli uciec przed chorobą, ale najwyraźniej sami ją stamtąd przynieśli. Najpierw wirusa wykryto u ojca i matki. On trafił na oddział zakaźny, ona pozostała z dziećmi w izolatorium domowym. Półtora tygodnia później zachorowali ich dwaj synowie. Organizmy trzech osób zwalczały chorobę w różnym czasie. 

Obecnie chorują wymienieni na wstępie mieszkańcy gminy Izbica oraz Ukrainiec przebywający w gminie Siennica Różana. Zakażenia koronawirusem nie było dotąd w gminie Fajsławice. Nie oznacza to jednak, że nie było tam osób objętych kwarantanną i nadzorem epidemiologicznym.

GD

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Stefan
Stefan 25.08.2020, 10:13
To bardzo dziwne przepisy, ludzie przyjeżdzający z Ukrainy do pracy w gospodarstwie są kierowani na kwarantanne do tych gospodarst i w czasie kwarantanny pracują w gospodarstwie, zrywają owoce warzywa i później okazuje się że są zarażeni. Jeszcze dziwniejsze jest to że są jakby specjalnie kierowani do miejscowości gdzie nie ma żadnych przypadków wirusa, gdzie nawet małe dzieći są w sklepach bez masek.
Nie mam nic przeciwko ludziom z Ukrainy, bo mam z tamtąd dobrych znajomych ale to jest trochę nienormalne że taki rolnik myśli sobie że oszczędzi pare groszy na wyzysku kogoś z zagranicy a przy okazji naraża innych w takiej sytuacji.
Ci co na to pozwalają i ci co sprowadzają teraz pracowników z zagranicy powinni za to odpowiadać.

Pozostałe