Nie zawsze winny kierowca

  • 05.06.2020, 11:53 (aktualizacja 05.06.2020, 19:43)
  • MP
Nie zawsze winny kierowca
Jak wynika z danych przygotowanych przez policję oraz portal rankomat.pl, w blisko 20 proc. wszystkich zeszłorocznych zdarzeń drogowych poszkodowanymi byli piesi. Wśród sprawców zdecydowanie przeważają natomiast kierowcy samochodów osobowych, jednak wina nie zawsze leży po ich stronie.

W ubiegłym roku doszło do ok. 7000 zdarzeń drogowych z udziałem pieszych. Zginęło w nich 793 osób, z czego 234 (30 proc.) na oznakowanych przejściach. W porównaniu z 2018 r. liczba ofiar zmniejszyła się nieznacznie, bo o 10 osób. Najwięcej zdarzeń (6 300) miało miejsce w terenie zabudowanym, a zginęło w nich 510 pieszych. Zdecydowanie gorzej wygląda to jednak poza terenem zabudowanym. Co prawda miały tam miejsce 693 wypadki, ale zginęły w nich 283 osoby, czyli niemal co druga. Najczęstszą przyczyną zdarzeń w zeszłym  było nieustąpienie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych (63 proc.).

W raporcie został uwzględniony także podział na województwa. Najwięcej wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych, bo aż 138, miało miejsce w województwie mazowieckim, drugą pozycję zajęło województwo łódzkie (70), a trzecie wielkopolskie (67). Najbezpieczniej piesi mogli się czuć w woj.  lubuskim i opolskim (po 15), natomiast lubelskie uplasowało się w połowie zestawienia (55). W zeszłym roku wśród ofiar śmiertelnych zdecydowanie przeważały osoby powyżej 60. roku życia, ponieważ stanowiły ponad 50 proc. 28 proc. to piesi w przedziale 40-59 lat, 12 proc. ci w wieku 25-39 lat, 7 proc. osoby w przedziale 24-18 lat, zaś 3 proc. poniżej 18. roku życia.

 W starciu z samochodem pieszy ma zdecydowanie mniejsze szanse na wyjście cało ze zdarzenia. Nie oznacza to jednak, że winni są zawsze kierowcy. W zeszłym roku piesi spowodowali bowiem blisko 1900 wypadków, w których zginęły 372 osoby, czyli o 24 więcej niż w 2018 r.

Jakie grzechy mają na sumieniu niezmotoryzowani? 50 proc. z nich wbiegało na jezdnię tuż przed jadący samochód, blisko 12 proc. przekraczało ją natomiast w niedozwolonym miejscu. 11 proc. pieszych wchodziło na przejście zza przeszkody (np. zaparkowanego pojazdu), 8 proc. ignorowało czerwone światło, natomiast 6 proc. leżało, siedziało lub klęczało na drodze.

Te statystyki wywołały niemałe poruszenie wśród kierowców. Wielu z nich zastanawia się, czy przy takiej mentalności wprowadzanie pierwszeństwa dla pieszych nie przyniesie jeszcze większej liczby zdarzeń. Przyszłość pokaże, wiadomo jednak, że zapowiedziane w tym zakresie przepisy nie wejdą w życie 1 lipca.

MP

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe