Pies pocięty, właściciela brak

  • 18.02.2020, 08:06
  • AN
Pies pocięty, właściciela brak
Nie udało się ustalić ani oprawcy, ani właściciela suni, którą 20 stycznia straż miejska zabrała z ul. Rejowieckiej. Ktoś ją porzucił w worku, przerażoną i pokaleczoną.

Worek na śmieci, w którym "coś się szarpało", ludzie znaleźli w okolicach Castoramy. Okazało się, że w środku jest to niewielkich rozmiarów suczka z oskórowaną i złamaną przednią łapą. Zwierzęciem zajęło się schronisko.

- Natychmiast zawieźliśmy ją do lecznicy. Sunia dostała silne leki przeciwbólowe. Niestety, łapy nie udało się uratować – mówił nam zaraz po zdarzeniu Mirosław Blacha, administrator chełmskiego schroniska.

Cały czas trwają poszukiwania sprawcy. Policja próbowała też ustalić właściciela zwierzaka. Pojawił się nawet trop, że może to być kobieta, mieszkająca w tej okolicy. Niestety okazało się, że fałszywy. Nikt teraz nie przyznaje się do skrzywdzonej suni. Czyżby obawiał się jakichś konsekwencji...?

AN

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
abcd
abcd 18.02.2020, 09:29
Wsadzić worek na głupi łeb właścicielowi i kopnąć parę razy, potem zostawić pod Castoramą.

Pozostałe