Jezioro Białe znika!

  • 29.10.2019, 10:22 (aktualizacja 31.10.2019, 13:13)
  • TWA
Jezioro Białe znika!
Jeżeli poziom wody w Jeziorze Białym będzie się obniżał w takim tempie, jak do tej pory, to za kilkadziesiąt lat w Okunince może pozostać jedynie niewielki zbiorniczek wodny. Jest tak źle, że już przed przyszłorocznym sezonem letnim władze gminy muszą cofnąć pływające molo nawet o kilkanaście metrów w głąb jeziora.

W planach budżetowych gminy Włodawa na 2020 rok zarezerwowano 100 tys. zł. Część tej kwoty ma być wydana na remont molo, gdyż wyłożone na nim deski przegniły, mogą się łamać i stanowić zagrożenie dla turystów. Pozostałe pieniądze będzie przeznaczona na wynajęcie specjalistycznego dźwigu, który cofnie pływające molo w głąb Jeziora Białego. Już dwa lata temu, urzędujący wówczas wójt Tadeusz Sawicki planował je przesunąć. Teraz jednak jego następca Dariusz Semeniuk nie ma wyjścia. Molo musi zostać cofnięte, bo wody w kąpielisku jest tak mało, że mogą się w nim kąpać zaledwie kilkuletnie dzieci. Dorosłym woda w najgłębszym miejscu sięga nieco ponad kolana.

Pływające molo w Okunince powstało w 2011 roku. Wszystkie betonowe pływaki były wówczas w całości zanurzone w wodzie. W tym momencie pierwsze dwa już stoją na lądzie. Dopiero trzeci jest nieco zanurzony.

W 2015 roku informowaliśmy, że poziom w jeziorze w Okunince opada. Wówczas w ciągu roku obniżył się o około 70 cm. Już wtedy był to poziom najniższy od 110 lat. Wyliczono wtedy, że w ciągu zaledwie roku z jeziora wyparowało 700 tys. ton wody, a powierzchnia zbiornika skurczyła się o kilka hektarów. - Obecnie nasze jezioro ma 104 ha powierzchni, czyli tyle samo, ile miało 111 lat temu – informował wówczas Tadeusz Sawicki.

Wtedy mówiono, że to normalne, iż poziom co kilka lat się obniża, ale potem wraca do właściwego stanu. Niestety kolejne lata nie przyniosły poprawy. Jezioro zmniejszyło się o kolejne hektary. Turyści pewnie cieszą się z tego obrotu sprawy, bo plaża jest większa i mają więcej miejsca do leżakowania, natomiast na alarm biją płetwonurkowie.

- Tylko przez ostatnie dwa lata poziom wody w jeziorze obniżył się o ponad 1,5 metra. Źródełka, które jeszcze niedawno wybijały na głębokości 20 metrów, już nie wybijają. Jest to efekt suszy. Jakby tego było mało, Jezioro Białe nie ma dopływu – tłumaczy jeden z naszych rozmówców.

- Nic na to nie poradzimy. Woda na pewno nie odpływa z jeziora, gdyż śluza jest szczelnie zamknięta, co nawet sprawdzaliśmy. Powodem jest susza i opadający stale poziom wód gruntowych. To dzieje się nie tylko u nas. Jezioro Świtaź na Ukrainie także bardzo zmniejszyło swoją powierzchnię – tłumaczy Marta Wawryszuk, sekretarz gminy Włodawa.

Tadeusz Sawicki uważa, że jezioro całkiem nie zniknie, choć jego poziom może jeszcze nieco się obniżyć.

- Najstarsi mieszkańcy Okuninki pamiętają czasy, kiedy na obecnej głównej plaży rosły drzewa, a dopiero za nimi znajdował się pas do leżakowania dla wczasowiczów. Myślę, że nic niedobrego się nie stanie – uspokaja były wójt.

TWA

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Słowianka
Słowianka 31.10.2019, 08:37
Obserwuję zbiornik od około 20 lat. Daje się zauważyć, że poziom wody najbardziej obniżył się na przełomie 3 ostatnich lat. Przed tym czasem były spore niezagospodarowane obrzeża wokół jeziora. Sporo trzcin.A wiadomo, że jest to potrzebne również do samooczyszczania wody. Były miejsca przez które ciężko było przejść gdy szło się do okoła. Dzisiaj jeżdżą tamtędy już Quady, a zabudowa wchodzi prawie do wody.
Ktoś na to pozwolił. Z wiadomej przyczyny. Jeśli nie zatrzyma się zasypywania chociażby od strony południowej terenu podmokłego, przynależnego i pozwoli na zabudowę domkami to za kilka lat niestety nie będzie jeziora,a wielka piaskownica:(
Ktoś powinien spojrzeć na problem od strony zagospodarowania przestrzennego, jak i samozapełniania zbiornika od strony południowej.
miejscowy
miejscowy 29.10.2019, 10:37
To pewnie wina bobrów. Jak w Chełmie Uherka wyschła, to pewien mocno uczony profesor stwierdził, że to wina bobrów.
nibyktos
nibyktos 29.10.2019, 11:12
tak sie składa że ucherka to naprawde wina bobrów sam widziałem tamy jeżdząc rowerkiem
miejscowy
miejscowy 30.10.2019, 09:50
Nie pij jak jedziesz rowerem. A białe myszki też widziałeś????????????????
wee
wee 29.10.2019, 14:24
bobry są sprzymierzeńcami ludzi w walce z suszą. ludzie osuszali, meliorowali łąki, obniżył sie poziom wód gruntowych. w suszy nie ma winy bobrów, a ludzi. Co niby te bobry piją tą wodę? to absurd. Ludzie są winni, melioracje, osuszanie, wycinanie zadrzewień itp
piotrek
piotrek 29.10.2019, 10:36
A tyle pifka ;) idzie ....
Ja
Ja 30.10.2019, 11:38
Ortografia sie klania piotrek.

Pozostałe