Chełm: Osiedlowe składowisko wraków

  • 17.10.2019, 17:03 (aktualizacja 17.10.2019, 17:07)
  • AN, red
Chełm: Osiedlowe składowisko wraków
Pięć samochodów wrosło już niemal w ciasny parking Spółdzielni Mieszkaniowej Centrum. Stoją tam i niszczeją od wielu lat, a mieszkańcy nie mają gdzie stawiać swoich aut.

Problem był zgłaszany przez mieszkańców poprzedniemu zarządowi spółdzielni, ale pozostał nierozwiązany. Samochodów natomiast w kolejnych latach przybyło. Dzisiaj malutki parking osiedlowy blokuje pięć, a może nawet sześć samochodów, których nie uruchamiano od dawna i porosły trawą. Trzy to kompletne wraki, co widać na naszych zdjęciach.

- Powybijane szyby, odkręcone koła, połamane siedzenia, śmietniki wewnątrz wraków. Takie pojazdy blokują nasze miejsca do parkowania - mówią mieszkańcy spółdzielni, których samochody często nie mieszczą się na parkingu. - Zwłaszcza teraz jest to uciążliwe, bo powierzchnia postojowa znacznie została ograniczona przez trwający remont sieci ciepłowniczej przy Siedleckiej. Teren jest rozkopany i samochody trzeba stawiać pod Biedronką lub gdzieś dalej.Wraki samochodów estetycznie nie wyglądają, ale także stwarzają zagrożenie. Trzy są otwarte, koczuje w nich, kto chce, dzieci mają do nich swobodny dostęp. Zbieracze wymontowują z samochodów części, które mogą spieniężyć. Wandale niszczą fotele, wybijają szyby.Mieszkańcy mają nadzieję, że nowa prezes spółdzielni zainteresuje się ich problemem i szybko go rozwiąże, bo dłużej tak być nie może.

- Spółdzielnia nie posiada uprawnienia do ustalenia właścicieli pojazdów. W związku z powyższym i z problemem, który stanowią pojazdy, które od dłuższego czasu nie są przez nikogo używane, a zajmują miejsca postojowe na terenie spółdzielni, zwróciliśmy się z prośbą do kompetentnych organów o ustalenie właścicieli pojazdów. Cała procedura związana z usunięciem tych pojazdów jest dosyć skomplikowana, ale podejmujemy wszelkie możliwe czynności, w granicach obowiązujących przepisów, aby możliwe było ich usunięcie - wyjaśnia prezes spółdzielni Justyna Manasterska-Raszka.

Przy okazji wraków wraca temat ogrodzenia placu między blokami: Pocztowa 28, Siedlecka 2a i Siedlecka 2b. Poprzednia rada nadzorcza zbierała podpisy poparcia pod pomysłem zamknięcia terenu, by mogli z niego korzystać wyłącznie mieszkańcy. Planowano zamontować dwie bramy i wyposażyć mieszkańców w piloty. Takie działania skutecznie przeprowadzają inne spółdzielnie i wspólnoty.

- Byłbym skłonny wykupić nawet miejsce parkingowe, byle tylko mieć pewność, że kiedy wieczorem wrócę z pracy, będę miał gdzie postawić samochód - mówi jeden z mieszkańców. - Przecież możemy zastosować rozwiązanie takie jak w spółdzielni Koniczynka. Tam zamontowano klamry i nikt nieuprawniony nie zajmie nikomu miejsca parkingowego - dodaje mężczyzna.

AN, red

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Xnxx
Xnxx 20.10.2019, 11:59
Niech spoldzielnia postawi znak parking dla mieszkancow (podan nazwe ulicy) wzywa sie straz miejska i oni powinni odhokowac samochod i wtedy oni szukaja wlasciciela zeby zaplacil za parking
Czytelnik
Czytelnik 17.10.2019, 19:54
Jeden mój kolega nie wiadomo w jaki sposób ocknął się kiedyś po imprezie w takim samochodzie niezamkniętym na klucz, więc czasami się przydają. A tak na poważnie to oczywiście - usuwać je!

Pozostałe