Chełm: Plakatowa wojenka

  • 25.09.2019, 15:57 (aktualizacja 25.09.2019, 20:04)
  • (apm)
Chełm: Plakatowa wojenka
Ktoś niszczy banery wyborcze i obraża publicznie kandydatów, ale - co ciekawe - wandal uwziął się tylko na tych z Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Bilbordy osób startujących z list Prawa i Sprawiedliwości dotychczas były czyste.

Przy ul. I Pułku Szwoleżerów, Alei Przyjaźni i ul. Kolejowej ktoś zniszczył banery Rafała StachuryKrzysztofa Grabczuka i Moniki Pawłowskiej. Kandydaci mają zamalowane oczy czarną farbą i dopisane hasła: zdrajcy lub komuniści.

- To najwyraźniej jakaś zorganizowana akcja niszczenia bilbordów i banerów. Na dodatek ktoś wypisuje na nich bzdury. Komitet, pod którego szyldem startuję w wyborach, już w poniedziałek złożył w tej sprawie zawiadomienie na policję – mówi Rafał Stachura. I dodaje, że komuś najwyraźniej zależy, żeby go zniesławić i skompromitować. - Jeśli ma mi coś do zarzucenia, niech się ze mną spotka i powie mi to prosto w twarz.

- Niestety mowa nienawiści, z którą walczymy od dłuższego czasu, dotarła również do naszego miasta. Przejawia się ona w dość prymitywny sposób – komentuje sprawę Krzysztof Grabczuk. - To nie jest fair, nie tak powinna wyglądać polityka, nie tego oczekujemy od naszych mieszkańców. Apeluję do policji, by złapać tych, którzy dopuszczają się takich niechlubnych działań. Wiele materiałów zostało zniszczonych w miejscach, gdzie są zainstalowane kamery. Apeluję również do wszystkich kandydatów i do szefów partii politycznych, by potępili tego typu działania.



Grabczuk również potwierdza, że akty wandalizmu zostały już zgłoszone na policję.

- Ktoś musiał się pofatygować, by wejść na słup, wziąć drabinę i zamazywać oczy czarną farbą czy pisać obraźliwe rzeczy. Niestety, wszystko wskazuje na to, że robią to te same osoby, ponieważ sposób niszczenia jest bardzo podobny. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy w mediach wizerunek tych, którzy to zrobili – dodaje Grabczuk.

Takie akty wandalizmu stanowią wykroczenie i podlegają karze aresztu lub grzywny. W przypadku jednego ze zgłoszeń doszło do przestępstwa, bo kwota zniszczenia sięgnęła 1000 zł.

(apm)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
miejscowy
miejscowy 27.09.2019, 08:30
Pisiory w akcji. Prawdziwi Polacy,katolicy i patrioci.
Wyborca
Wyborca 26.09.2019, 20:13
Wezmę. Trzeba odsunąć nieodpowiednich ludzi od władzy.
Wit
Wit 26.09.2019, 14:33
Dziwię nowym władzom miasta, że umieszczają banery w ciągach komunikacyjnych. To powinno być karane, ponieważ powoduje to zagrożenia dla kierowców. I nie jest to ważne , że przoduje w tym Pan Prezydent i jego mama. Rodzina jest najważniejsza powinno być realizowane na innym polu. Wstyd...
Kierowca
Kierowca 26.09.2019, 13:37
Wojna wojną, ale chyba każdy przyzna że w niektórych miejscach takie plakaty czy wielkie billboardy nie powinny się znaleźć, ze względu na ograniczenie widoczności kierowcom! Najgorzej przy skrzyżowaniach oraz przejściach dla pieszych. Jest to niedopuszczalne.
AS
AS 26.09.2019, 07:27
Akurat informacja, że niszczone są wyłącznie plakaty wyborcze opozycji jest bzdurą. Nie dalej jak wczoraj na osiedlu Cementowni widziałam kilkanaście pociętych banerów kandydatów z Pisu i innych partii. Wandale nie oszczędzają nikogo, a redakcji tygodnika radzę więcej prawdy i obiektywizmu w reportarzach.
Herman
Herman 25.09.2019, 22:15
Gani dobrej zmiany w natarciu,typowe dla prymitywów z pod tego szyldu

Pozostałe