Nie znasz grzybów? Zapytaj specjalisty!

  • 24.08.2019, 06:15
  • szer
Nie znasz grzybów? Zapytaj specjalisty! Pojemnik prawdziwków na chełmskim bazarze kosztuje 25 złotych, zaś podgrzybków 15 zł. Od grzybiarzy handlujących przy trasie z Chełma do Włodawy można kupić je trochę taniej
W lasach mamy prawdziwy wysyp grzybów. Nie wszyscy poszukiwacze borowików, podgrzybków czy koźlaków dobrze znają bardzo liczne gatunki jadalne. Nawet doświadczonym grzybiarzom zdarza się pomylić jadalny okaz z jego trującym odpowiednikiem. Dlatego, by zmniejszyć ryzyko zatruć grzybami, Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Chełmie wprowadza dyżury grzyboznawców.

Jedna z lokalnych gazet podała, że do chełmskiego szpitala trafiło dwoje mieszkańców powiatu chełmskiego z powodu zatrucia grzybami. Na szczęście informacje te się nie potwierdziły.

- Mieliśmy bardzo dużo szczęścia, że nie były to grzyby trujące i że skończyło się tylko na niestrawności - mówi pan Patrycjusz. - Jedliśmy z siostrą sos, przygotowany z prawdziwków i opieniek, które sami zebraliśmy. Był bardzo smaczny, ale niestety nam nie posłużył. Trafiliśmy do szpitala, gdzie podano nam kroplówki. Wyniki badań wykluczyły zatrucie grzybami. 

- Po kilku godzinach obserwacji wypisaliśmy tych państwa do domu – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Chełmie.

- W tym roku na szczęście żadnych zatruć nie było – informuje Mirosława Semeniuk, kierownik nadzoru sanitarnego w chełmskim sanepidzie. - Zadbajmy o to, by tak zostało do końca sezonu grzybowego.

W chełmskim sanepidzie przy ul. Szpitalnej 48 specjaliści dyżurują oni od poniedziałku do piątku w godzinach od 8 do 14. Służą radą wszystkim grzybiarzom amatorom.

Warto się z nimi skonsultować, gdy nie jesteśmy pewni, czy zebrane dary lasu są jadane. Ich porady są bezpłatne.

Warto również pamiętać, że każdy, kto sprzedaje grzyby na bazarze, musi posiadać atest na określoną partię. Jego termin ważności wynosi 48 godzin.

- Proszę pytać o te atesty osoby, od których kupujemy grzyby – radzi Semeniuk. - Wtedy mamy pewność, że zostały one sprawdzone przez specjalistów.

O zachowanie ostrożności przy zbieraniu i kupowaniu grzybów apeluje też pan Patrycjusz. - Od wielu lat jestem grzybiarzem i umiem rozpoznać grzyby trujące od jadalnych. To, co się nam przytrafiło, dało jednak do myślenia.  

Pracownicy sanepidu przypominają również o tym, żeby po powrocie z grzybobrania dokładnie obejrzeć swoje ciało, czy przypadkiem nie przynieśliśmy z wycieczki kleszcza. Na terenie powiatu chełmskiego do końca lipca zanotowano 70 przypadków boleriozy. Na szczęście nikt nie zachorował na kleszczowe zapalenie mózgu.

szer

Czy weźmiesz udział w październikowych wyborach parlamentarnych?

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
an
an 25.08.2019, 21:54
Opieńki ? hm...
Muchomorek
Muchomorek 24.08.2019, 12:25
Tak to właśnie jest, jak udajemy znawców, bo szkoda czasu na chodzenie do sanepidu. Są grzyby trujące, które naprawdę łatwo pomylić z trującymi.

Pozostałe