AdMa - chełmska Spice Girl

  • 17.08.2019, 17:54
  • juna
AdMa - chełmska Spice Girl
Obecnie znana jako raperka AdMa. Z sukcesami na koncie i kontraktem z wytwórnią Universal Music Polska jakiś czas temu wróciła do swojego rodzinnego Chełma. Miasta, w którym jej kariera miała początki i z którego obecnie nią kieruje.

Ada to zdolna raperka młodego pokolenia. Ze względu na unikalny i wyrazisty styl nazywają ją "Polską Donatellą rapu". "Lisica", która zdobyła tytuł "Młodego Wilka" Popkillera. Na YouTube jej teledyski mają po kilkaset tysięcy wyświetleń, na Facebooku i Instagramie obserwuje ją prawie 40 tys. osób. Niedawno wydała singiel "Bladoróżowa" i "Spice Girl", które są zapowiedzią jej kolejnego albumu, nad którym właśnie pracuje. Współpracowała z takimi sławami rapu jak: VNM, Żabson, Filipek czy W.E.N.A. To wszystko udało się osiągnąć Adzie - dziewczynie, która wychowała się na chełmskim podwórku.

"A skąd jestem? Z Chełma - miasta trzech dębów"*

Mieszkała, studiowała i rapowała w Lublinie. Potem pracowała i rozwijała się muzycznie na Śląsku. Ale w wywiadach i swoich tekstach zawsze podkreślała, skąd pochodzi. Po ośmiu latach, z kontraktem na płytę w kieszeni, wróciła do Chełma. Jak twierdzi, właśnie tu odpoczywa i czuje się najlepiej.

- To moja ziemia - mówi krótko – Wiem, gdzie co jest. Ludzie w sklepie mnie kojarzą, a starsze panie na ryneczku sprzedają mi kwiatki z rabatem, bo pamiętają mnie z czasów, gdy byłam dzieciakiem. To naprawdę bardzo miłe - opowiada z uśmiechem. - Jednocześnie mało kto zna mnie tu jako raperkę. Chyba tylko raz zostałam tu zaczepiona po autograf i zdjęcie. W Chełmie jestem po prostu Adą, co ma swoje plusy - dodaje. - Dzięki temu mogę się skupić na robieniu swojej muzyki. To dla mnie naprawdę duży luksus. W dodatku jest tu naprawdę ładnie, powietrze jest przeczyste, a sam Chełm to dobra baza wypadowa do Warszawy, w której ostatnio często bywam w sprawach zawodowych - podsumowuje Ada/AdMa.

"Co dał mi Wschód – pasję w tych wersach

Wytchnienie gdy sens sam opuszcza te miejsca"

- Gdybym urodziła się i wychowała w takiej stolicy, pewnie miałabym większe możliwości. Nawet teraz wiem, że to właśnie w Warszawie muszę zostać doceniona i zauważona, żeby reszta Polski też mnie "kupiła". Z drugiej strony to właśnie stąd, skąd pochodzę, czerpię inspiracje dla swojej muzyki - mówi AdMa i opowiada o początkach swojej przygody z rapem w Chełmie. O hiphopowych ustawkach pod wiaduktem. O corocznych zawodach w breakdance, na których w wypełnionej po brzegi sali ChDK-u z szeroko otwartymi oczami chłonęła występy znanych b-boyów. O chełmskich forach internetowych, na których dzieliła się swoimi pierwszymi kawałkami. - To właśnie w Chełmie nauczyłam się wielu rzeczy, które mogę teraz w swojej karierze wykorzystać – podsumowuje.

"my w latach 90 poznajemy czym jest stres

laski z lat 90 zawsze są jedna z Spice Girls

wszyscy znamy smak powietrza

z naszych łokci spław krew

zanim powstał Internet

nasze były

nasze były ulice i bloki"

Jednak stereotypowo kojarzone z hip-hopem "wychowanie na blokowisku" i rapowe środowisko, w jakim Ada się obracała, to nie wszystko, co ukształtowało jej karierę muzyczną. Na swoją popularność bardzo ciężko i długo pracowała. Od dziecka uczęszczała na różne zajęcia - najpierw do młodzieżowego, potem do chełmskiego domu kultury. Brała udział w licznych konkursach recytatorskich. Należała do grupy teatralnej "Proscenium", a swój wokal przez lata ćwiczyła w chórze. Ada jest też absolwentką Państwowej Szkoły Muzycznej im. Ignacego Paderewskiego w Chełmie.

- To naprawdę świetne i ciepłe miejsce. Bardzo dużo tej szkole zawdzięczam – opowiada Ada. - Moje wykształcenie muzyczne docenia też wielu artystów, z którymi obecnie współpracuję, znacznie ułatwia nam to wspólne działanie. Kiedy dowiadują się, że jestem po szkole muzycznej przestają ich tak dziwić moje "jazzujące melodie" w rapie – dodaje ze śmiechem.

 Ale rap to nie wszystko. Jak sama o sobie mówi, jest bardzo kreatywną osobą, a muzyka to tylko jedna z form, przez jaką się wyraża. Zresztą nawet w muzyce lubi różnorodność, eksperymenty i czerpie swoje inspiracje z różnych gatunków.

- Lubię słuchać popu i uwielbiam Beyonce. Dla mnie jest królową sceny. Nikt na świecie nie potrafi zrobić takiego show jak ona - opowiada AdMa.

"przestałam być, być bladoróżowa

kontur jest mocny, soczyste słowa (...)

ogień w sercu, w głowie

na języku żar – sprawdź!"

Tak jak jej idolka Ada też lubi bawić się swoim wizerunkiem. Jak sama mówi, życie jest zbyt piękne, aby być bezbarwnym na jego tle. W teledyskach AdMa bywa dość odważna i wymieniana jest w rankingach najseksowniejszych polskich raperek. Ona sama podchodzi do tego na luzie - jak mówi, czuje się dobrze zarówno w szpilkach i sukience, jak i w rozciągniętym starym dresie.

- Jestem jak każda kobieta nieco zmienna. To, jak się ubieram, zależy od mojego nastroju. Wiem, że trochę wyróżniam się wyglądem na ulicach Chełma, ale taki mam po prostu styl. Ubieram się tak, jak lubię i robię to zawsze dla siebie, a nie dla zwrócenia czyjejś uwagi. - wyjaśnia.

A jak na co dzień sobie radzi z komentarzami dotyczącymi swojej osoby, które w internecie potrafią być dość niewybredne?

- Olewam i nie czytam. Nie marnuję swojej energii, czasu i uwagi na takie rzeczy. Uważam, że dojrzała osoba jest w stanie dyskutować w realu, a nie hejtować w sieci. A poza nim nie spotkałam się z sytuacją, żeby ktoś prosto w oczy powiedział mi coś wulgarnego. Słyszę raczej komplementy i to nie tylko dotyczące mojego wyglądu, ale też tego, że dobrze "nawijam" i mam mocny charakter. To się dla mnie liczy - mówi krótko.

"Bo "Tak" jestem dziewczyną zmienną chwilą, miłą też

Potrafię pisać wersy w ścieżkach utrwalać je (...)

I nie muszę być mężczyzną by mieć talent za płeć"

Jednocześnie Ada dobrze zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny jest jej wizerunek w mediach społecznościowych.

- Instagram, Facebook, YouTube, TikTok. Dla innych to zabawa i rozrywka, dla mnie część mojej codziennej pracy. Czasem nawet moim bliskim trudno zrozumieć, że robienie live`a na Facebooku to po prostu mój obowiązek wobec fanów – opowiada. – Niestety, to już nie są czasy, że sama muzyka wystarczy. Trzeba mieć charyzmę i być charakterystycznym, żeby wyróżnić się w tłumie i natłoku informacji, jaki serwuje nam internet - opowiada raperka. Jednak w tym, co robi w sieci i poza nią, zawsze jest sobą i nikogo nie udaje. - W rapie nie ma miejsca na ściemę. Wszystko, co robisz, musi być prawdziwe, samorodne, po prostu "wychodzić z Ciebie". Dotyczy to także tekstów. Jeśli sam ich nie piszesz, tracisz szacunek w tym środowisku. Po prostu taki etos – wyjaśnia AdMa.

A co mama na jej rapy? - Muzyka, której słuchaliśmy ze znajomymi jako nastolatki, te rapowe teksty, dla naszych rodziców mogło to się wydawać trochę niepokojące - wspomina Ada. Jak mówi, dorośli nie do końca rozumieli ich fascynację rapem. Dlatego, żeby go posłuchać i robić, musiała ze znajomymi trochę kombinować: spotykać się poza domem i "kraść" czas na rap z innych obowiązkowych zajęć. - W mojej rodzinie nikogo dotąd nie ciągnęło do spraw artystycznych, ważna była przede wszystkim nauka i dobre oceny. Ja od dziecka uwielbiałam scenę i występowanie na niej - mix nagrań moich dziecięcych występów można obejrzeć nawet w teledysku do mojego kawałka "Spice Girl", który jest właśnie takim zapisem moich wspomnień z chełmskich podwórek. Myślę, że ostatecznie udało mi się wszystko połączyć: byłam dobrą uczennicą, skończyłam studia, pracowałam jako psycholożka, a obecnie realizuję się także na scenie. Dopiero teraz, z perspektywy czasu, widzę, że kosztowało mnie to naprawdę dużo wysiłku - opowiada. - Niestety, dotąd nie każdy jeszcze rozumie, że robienie muzyki to też prawdziwa praca. Taka, z której można dobrze żyć i mieć prawdziwą satysfakcję. Ale wszystko na ten temat jest po prostu w moich tekstach - dodaje.

"Proponuje ci zabawę

Taką na teraz na już

Uno? wypisz pragnienia

Dos? realizuj

Tres? jeśli chcesz możesz wszystkie zrobić z listy (...)"

Jej rada dla tych, którzy chcą zacząć przygodę z muzyką? - Po prostu to rób. Nie szukaj super sprzętu, tylko korzystaj z tego, co masz pod ręką. Nawet na zwykłym smartfonowym dyktafonie można ćwiczyć do oporu - mówi krótko AdMa. - Z samą publikacją kawałków w sieci jednak bym się nie spieszyła. Młode osoby są bardzo wrażliwe na krytykę, a w internecie trzeba się liczyć z różnymi komentarzami. Przed wrzuceniem czegoś do sieci trzeba być tego świadomym i gotowym do zmierzenia się z opinią odbiorców. Dlatego warto dać sobie czas i doszlifować umiejętności – doradza AdMa. I wspomina jeszcze "starą" szkołę i czasy bez internetu, kiedy szacunek w środowisku trzeba było sobie wychodzić: poznać ludzi, czekać na opinię i uznanie tych starszych i bardziej doświadczonych. - To naprawdę uczyło pokory i cierpliwości, które przydają się potem w każdej branży – mówi.

"Wykorzystaj los, to twoja życiowa szansa

Istnienia nie da się odłożyć na później

A może póki co przestań myśleć o jutrze

Egzystencjalizm daje ci wolności furtkę

Wiec bierz życie hurtem

Zacznij rewolucje!"

Oprócz rozwijana własnej kariery Ada stara się też motywować do działania innych. 

- Prowadziłam zajęcia z dzieciakami i młodzieżą. Zawsze im powtarzałam, żeby korzystali z czasu, kiedy mają na głowie tylko naukę, szkołę i obowiązki domowe. To najlepszy okres na realizację swoich zajawek. Później może być trudniej - opowiada. - Trzeba też szeroko patrzeć i zawsze być gotowym na więcej. W Warszawie i innych miastach spotykam naprawdę wiele osób z Chełma, które robią tam niesamowite rzeczy i pracują z najlepszymi. Sama jestem przykładem tego, że się da. Trzeba tylko robić swoje – kończy.

* Wszystkie cytaty pochodzą z tekstów AdMy (Szmaragdowa Szczerość, Bladoróżowa, Hot16Challenge, Yalom). Więcej kawałków znajdziecie na jej kanale na YouTube (TUTAJ), Facebooku (TUTAJ) i Instagramie (TUTAJ).

juna

Zdjęcia (5)

Podpięte galerie zdjęć:
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe