Świetlicy nie oddamy! | Super Tydzień

  • 20.06.2019, 09:51
  • DBEZ
Świetlicy nie oddamy! | Super Tydzień
- Nie pozwolimy, żeby ktoś w naszej świetlicy pił piwko. Nie damy jej zniszczyć! - mówi przewodnicząca KGW w Sarniaku. Kilkanaście osób ze wsi podjęło uchwałę, że budynek może być udostępniany tylko mieszkańcom ich miejscowości. Pozostałych nie chcą za próg wpuścić.

Awantura zaczęła się od tego, że prywatna osoba z gminy Leśniowice chciała wynająć świetlicę w Sarniaku na zorganizowanie w niej komunii. Panie z KGW i miejscowi strażacy postanowili weto. W 13 osób podjęli uchwałę, która budzi spore kontrowersje.

Kto sprząta, ten ma

Od lat świetlicą w Sarniaku zarządzają gospodynie z KGW wraz ze strażakami. Panie najczęściej spotykają się na warsztatach tkackich. W świetlicy trzymają swoje prace i sztalugi. Aktywnie działa w kole zaledwie kilka pań, a dysponują jednym z dwóch kluczy do świetlicy. Drugi mają miejscowi strażacy. Poza tym nikt tam nie ma wstępu.

- Jak trzeba posprzątać świetlicę, to nie ma komu! Trawę wokół budynku sama koszę od czterech lat - oburza się przewodnicząca KGW Jadwiga Łazowska.

Gospodynie włożyły dużo serca i pracy w to, by świetlica wyglądała, jak należy. Pomagały, gdy ją remontowano. Potem zaczęły się konflikty.

- Publicznie się mnie oczernia o to, że wzięłam 3,5 tys. zł za koszenie trawy i w dodatku korzystałam z gminnej kosiarki. To nieprawda, żadnych pieniędzy nie brałam, a kosiarkę mam swoją. Zgłosiłam do dzielnicowego, żeby w gminie sprawdził te oszczerstwa, bo czuję się pokrzywdzona - mówi Łazowska.

Gdy wokół wynajęcia świetlicy rozpętała się burza, osoba zainteresowana wycofała się ze swoich planów. Zaproponowano jej skorzystanie ze świetlicy w Alojzowie. Tam nikt nie miał nic przeciwko rodzinnej imprezie.

Gospodynie zawładnęły świetlicą

- Nie mam klucza do świetlicy. Tam KGW rządzi i nikomu nie pozwalają korzystać - mówi sołtys Mariusz Poznański.

Urząd gminy również nie dysponuje kluczem, a jedynie płaci rachunki za media. Do świetlicy nie ma wstępu miejscowa młodzież.

- To jest prywata! Chcieliśmy pograć w ping ponga w świetlicy, ale panie nie pozwalają nam wstawić tam stołu. Mówią, że nie ma tam miejsca, a piłeczką ściany podziurawimy. Zabawy nie można tam robić, osiemnastkę trzeba organizować w lokalu - skarży się jeden z młodych mieszkańców gminy.

Co ciekawe, świetlica w Sarniaku stoi na gruntach sąsiedniej wsi Poniatówka. Nie ma to znaczenia, bo budynek stanowi mienie gminy.

- Trochę się dziwię tym paniom, bo świetlica nie jest własnością wsi. Jest to nieruchomość należąca do mienia gminy, więc o tym, co się tam dzieje, decyduje rada gminy. Wieś uzurpuje sobie prawo do podejmowania decyzji o czymś, co do niej nie  należy - mówi zastępca wójta gminy Leśniowice Grzegorz Dudczak.

Uchwała nic niewarta

- Na tę chwilę nie chcemy nerwowych rozwiązań. Przyjęliśmy do wiadomości wolę części mieszkańców wsi. Nie ma ona jednak żadnej mocy prawnej - dodaje Dudczak.

Nowe władze wolą porozumieć się z mieszkańcami. Nie zamierzają nikomu odbierać prawa do korzystania z gminnych świetlic, ale też chciałyby je udostępnić szerszej grupie osób tak, by były wykorzystywane w pełni.

- Problem jest szerszy i nie dotyczy tylko Sarniaku. Nie ma w gminie Leśniowice żadnej uchwały dotyczącej zasad funkcjonowania świetlic - podsumowuje Dudczak.

Od lat się utarło, że pewne grupy mieszkańców traktują świetlice jak swoją własność. Nie pozwalają innym korzystać, bo wiszą tam czyjeś firanki, albo stoją prywatne garnki. Nie da się ukryć, że korzystały z tego osoby będące blisko poprzednich władz gminy. Trudno się im teraz przyzwyczaić, że powinno być inaczej.

Zaglądają do każdej świetlicy

Gdy nowe władze gminy zaczęły analizować rachunki za prąd, okazało się, że faktury za prąd w Kumowie Plebańskim są zatrważająco wysokie - po 300 zł. Pracowała tam profesjonalna duża chłodnia, w której ktoś trzymał 2 kilogramy mielonego mięsa. Natomiast komputery i rowery kupione z projektów unijnych stały nawet nierozpakowane.

- Nie można mienia gminnego traktować jak własnego. Ma ono służyć wszystkim mieszkańcom gminy. Na dobrą sprawę to wieś Majdan Leśniowski mogłaby zabronić innym wstępu do urzędu gminy. Sielec mógłby podjąć uchwałę, że w szkole mogą się uczyć dzieci tylko z tej miejscowości - komentuje wicewójt.

W związku z powstałym zamieszaniem władze gminy planują opracować regulamin dla wszystkich świetlic. Ma on umożliwić korzystanie z tych budynków wszystkim mieszkańcom, a jednocześnie uregulować kwestię odpłatności za wynajem sali na prywatne spotkania.

 

DBEZ

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe