Rewolucja w przedszkolach | Super Tydzień

  • 11.04.2019, 21:07 (aktualizacja 11.04.2019 22:07)
  • AN
Rewolucja w przedszkolach | Super Tydzień
Redukcja zatrudnienia, krótszy czas pracy i łączenie grup po godz. 13 - to podobno nowy sposób na oszczędności w miejskich placówkach przedszkolnych. Niektórzy twierdzą, że to ukłon w stronę przedszkoli niepublicznych, które chętnie przyjmą dzieci do siebie i zaopiekują się nimi nieco dłużej.

- Ruch kadrowy w przedszkolach to kwestia złożona. Jeszcze się nie skończył. Potrwa do końca maja. Równolegle prowadzony jest także nabór dzieci do przedszkoli. Liczba pracowników i organizacja w przedszkolu powinna być adekwatna do liczby wychowanków - zapewnia Wioletta Bielecka z zespołu prasowego UM Chełm.

Jak przekonuje, potrzeby placówek są najlepiej znane dyrektorom, w ich gestii leży więc ustalanie i ewentualne skracanie czasu pracy.

- Przyjęty limit czasu pracy przedszkola to 5 godzin pracy dydaktycznej, a reszta to forma opieki. To, ile czasu dziecko będzie spędzać dziennie w przedszkolu, deklarują rodzice. Niektóre placówki pracują już od godz. 6, a kończą pracę o godz. 16, a nawet godz. 18 - dodaje Bielecka.

Z naszych informacji wynika, że dyrektorzy placówek otrzymali z urzędu sugestie, jak ma wyglądać organizacja pracy. Jedną ze wskazówek było właśnie skrócenie godzin otwarcia przedszkoli, inną łączenie grup po godz. 13, co ma dać miastu oszczędności, a placówkom redukcję etatów...

- Przyjęte jest, że grupa przedszkolna liczy 25 dzieci. Opiekuje się nimi nauczyciel. W grupie 3-latków pomaga mu pracownik, tzw. pomoc nauczyciela, zaś w innych oddziałach pracę wspomagają woźni. Gdy w grupie zostaje kilkoro dzieci, bo resztę odebrali wcześniej rodzice, zasadne jest połączenie grup i z takiej możliwości mogą korzystać dyrektorzy - tłumaczy wymijająco Bielecka.

AN

Które miasto naszego regionu jest najbardziej malownicze?

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Annn
Annn 13.04.2019, 16:05
Świetne rozwiązanie, żeby jeszcze bardziej zyskały placówki niepubliczne. Przedszkola to nie przechowalnie, tylko miejsca w których dzieci powinny mieć możliwość do wszechstronnego rozwoju. Edukacja nigdy nie była rentowna, ale oszczędności kosztem najmłodszych, ich bezpieczeństwa i zdrowia, to bezdenny brak rozumu i odpowiedzialności że strony urzędników. Wszystkich placówek nie można skrócić na jedną miarę. Przykro jak się patrzy na upadek darmowej edukacji w Polsce, za wszystko będzie trzeba wkrótce zapłacić, co jeszcze bardziej posegreguje obywateli.
Monia
Monia 13.04.2019, 14:25
Trwa dobra zmiana!!!!!
Kryslc
Kryslc 13.04.2019, 08:45
Dojna zmiana nawet małych dzieci nie lubi. Prezes nie lubi nauczycieli bo niezdal z klasy do klasy a dzieci bo ich nie ma.
Takaprawda
Takaprawda 13.04.2019, 07:05
Na przedszkola nie ma a na szkółki typu wiliams kasa jest.
J
J 12.04.2019, 22:46
Fajna pomoc 😂 rodzinie/rodzicom którzy chcą pracować, no ale normalka. U nas lepiej dać za darmo (śmieszne) i niech siedzi mama w domu kasę darmową bierze. Przedszkola prywatne nie każda rodzina może sobie pozwolić przy naszych zarobkach.
.
. 12.04.2019, 16:17
Świetne rozwiązanie, chyba na to zeby jeszcze bardziej rozprzestrzenialy sie choroby między grupami. Nie mowiac o tym, ze dzieci nie są krzesłami, które sie przestawia z klasy do klasy jak chce.

Pozostałe