Zrzutka na leczenie guza mózgu | Super Tydzień

  • 17.02.2019, 11:05 (aktualizacja 17.02.2019, 11:10)
  • DBEZ
Zrzutka na leczenie guza mózgu | Super Tydzień
Artur chce walczyć i żyć! - napisała jego żona na stronie internetowej zrzutka.pl. Każdy dzień się dla niego liczy i każda wpłata może pomóc w leczeniu po operacji złośliwego guza mózgu.
Choroba Artura na początku nie dawała bardzo niepokojących objawów. Bolała go głowa, czasem drżały mu ręce. Potem pojawiły się kłopoty w pracy, z której zrezygnował po 30-latach przepracowanych na jednym stanowisku. Nowej nie mógł znaleźć. Problemy zdrowotne stopniowo się nasilały. Leczenie zlecone przez lekarzy specjalistów niewiele pomagało.
- Gdy mąż zaczął tracić pamięć, zapaliła nam się czerwona lampka, coś było nie tak. Robił sobie rano kawę i po godzinie prosił o kolejną. Nie pamiętał, że już wypił. Na szczęście w tym czasie zmieniliśmy lekarza rodzinnego. Gdy naszemu nowemu lekarzowi powiedzieliśmy o objawach, od razu skierował męża na tomograf - mówi Magdalena Morzuchowska.
U Artura zdiagnozowano guza mózgu lewego płata czołowego. Operowano go 11 grudnia 2018 roku na oddziale neurochirurgicznym w Zamościu. Obecnie przebywa tam na 6-tygodniowym leczeniu - radioterapii z chemioterapią. Jego organizm jest bardzo słaby. W każdej chwili zabiegi mogą zostać przerwane.
- Jeżeli organizm odrzuci chemię, nie będzie wyjścia. Trzeba będzie przerwać leczenie. Walczymy, żeby guz nie dał przerzutów. Wyjściem byłaby chemioterapia celowana, która jednak nie podlega refundacji. Koszt miesięcznego leczenia jest dla nas nieosiągalny  - mówi  Magdalena.
Wielu pacjentów w podobnej sytuacji korzysta z terapii marihuaną leczniczą. Niektórzy lekarze w Polsce przepisują ją pacjentom onkologicznym i uważają, że jest bardzo skuteczna.
- Jeżeli dostaniemy receptę na marihuanę, musimy się liczyć z tym, że 1 ml kosztuje 60 zł - dodaje Magdalena. 
- Nasze rodzinne finanse są już bardzo nadszarpnięte. Mąż nie pracował od około roku. Mnie nie przedłużono umowy o pracę, gdy byłam na zwolnieniu lekarskim. Korzystamy z pomocy MOPR-u. Już sprzedaliśmy wszystko, co tylko mogliśmy - samochód, działkę - wylicza pani Magdalena.
Gdy Artura kierowano na operację, lekarze przestrzegali, że może po niej być sparaliżowany. Obawiano się, że nie będzie chodził, mówił...
- Artur chodzi i mówi. Cieszy się, że już mu troszkę włosy odrastają. Nawet takie małe cuda cieszą - mówi przez łzy Magdalena.
Pomóc Arturowi można poprzez stronę internetową zrzutka.pl. Zbiórkę najłatwiej odnaleźć wpisując tytuł: "Na leczenie guza mózgu". Można też oddać mu swój 1 proc. podatku wpisując w swoim rocznym zeznaniu podatkowym nr KRS Stowarzyszenia na Rzecz Osób Potrzebujących "Przytulisko": 0000465707 z dopiskiem dla Artura.
Drzewo z naszego regionu startuje w europejskim konkursie! Głosujmy na nie [TUTAJ]
DBEZ

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe