"Bajkowe marzenia" prezydenta...?

  • 05.01.2019, 13:36
  • juna
"Bajkowe marzenia" prezydenta...?
Tak wójt Wiesław Kociuba ironicznie skwitował na sesji medialne doniesienia o przyłączeniu do Chełma niektórych miejscowości należących do gminy Chełm.

Wójt dość stanowczo skomentował informację zamieszczoną przed świętami w lokalnym tygodniku na temat planów nowego prezydenta Chełma. Autor artykułu dowodził, że w urzędzie miasta mówi się o wcieleniu podmiejskich terenów do miasta. Taka operacja miałaby rzekomo zwiększyć atrakcyjność Chełma dla inwestorów.

Wójt Kociuba uznał te doniesienia za "złowrogie" i uderzające w ideę samorządności. Według niego samorządy powinny ze sobą współpracować i wspierać się we wzajemnym rozwoju całego regionu, a nie działać w podobny sposób. Wójt zwrócił też uwagę na to, że duża powierzchnia sama w sobie nie stwarza jeszcze warunków do rozwoju, trzeba w nią jeszcze inwestować. Mówił o tym, że gmina obecnie rozwija podmiejskie tereny, z czego korzystają przecież także mieszkańcy Chełma. Z kolei mieszkańcy gminy wspierają miasto, robiąc w nim zakupy i pracując. Pomysł ewentualnego przejęcia przez miasto części gminny określił po prostu jako "bajkowe marzenie z kampanii wyborczej".

Gmina Chełm dość prężnie realizuje inwestycje na swoim terenie. Uzbrojone działki budowlane w atrakcyjnych podmiejskich lokalizacjach, wyremontowane drogi, ścieżki rowerowe, nowe wodociągi, kolejne oświetlone ulice i nowe świetlice – mieszkańcy gminy od lat widzą, że dużo się u nich dzieje. A oprócz tego mogą liczyć na niższe niż w mieście podatki od nieruchomości i gruntu czy opłaty komunalne. Wszystko to sprawia, że gmina Chełm jest atrakcyjnym miejscem do zamieszkania i prowadzenia biznesu. Firmy przenosiły swoją działalność poza miasto ze względu na różne udogodnienia i łatwiejszy dostęp do gminnej administracji.

Mieszkańcy protestują przeciwko budowie masztu. Dlaczego? [CZYTAJ]

Niestety, nie udało się nam uzyskać potwierdzenia pomysłu u prezydenta Chełma Jakuba Banaszka. Od wójta Kociuby dowiedzieliśmy się tylko, że nikt z urzędu miasta nie kontaktował się z nim w tej sprawie, a on sam dowiedział się o wszystkim za pośrednictwem mediów.

Pomysł może wydawać się abstrakcyjny, jednak podobny zrealizowano niecałe 2 lata temu w Opolu. Miasto przejęło 12 podmiejskich miejscowości, pomimo sprzeciwu i zdecydowanych protestów (w tym głodowych) ich mieszkańców. Sprawa trafiła nawet do Trybunału Konstytucyjnego, do którego odwołały się gminy pomniejszone decyzją Rady Ministrów. Ten jednak umorzył postępowanie w tej sprawie.

juna

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe