Rejowiec: Historia rodziny, historią miasta

  • 1.01.2019, 09:51 (aktualizacja 01.01.2019 10:46)
  • MP
Rejowiec: Historia rodziny, historią miasta
Zaczęło się od kolekcjonowania dokumentów związanych z prapradziadkiem. Szybko przerodziło się w historyczną pasję i próbę zapisu dziejów całego regionu. W rodzinnym archiwum Dawida Sochackiego zachowało się mnóstwo pamiątek. Natrafił na wiele unikatowych druków, fotografii, pism urzędowych oraz rękopisów zawierających ważne informacje o przeszłości Chełma, Rejowca i okolic. Swoją wiedzę i zbiory powiększa także dzięki spotkaniom z najstarszymi mieszkańcami powiatu, a jego celem jest upamiętnienie tego, co nigdy nie powinno zostać zapomniane.

Dawid Sochacki ma 22 lata i mieszka w Chełmie, ale jego rodzina jest związana z Rejowcem. Historią interesowali się od zawsze. On sam na poważnie zaczął zgłębiać dzieje swojego rodu dwa lata temu. Jak się okazało, jego prapradziadek Mieczysław Radliński był ciekawą postacią dla całej społeczności Rejowca z przełomu XIX i XX w.

Zaczęło się od prapradziadka...

- Mój prapradziadek pozostawił po sobie mnóstwo dokumentów zachowanych w idealnym stanie, które pokazują, jak kiedyś funkcjonowało i wyglądało nasze miasto - mówi Dawid. -  Mam już kilkaset starych druków. Prapradziadek żył w Rejowcu, ale z dokumentów wynika, że uczył się w Krasnymstawie, miał też związek z Chełmem, a nawet Otwockiem. Każde kolejne znalezisko wiąże się z tymi miejscami, kwestiami prawnymi ówczesnych lat i historią innych osób, więc wykracza poza krąg rodzinny. Pozostaje pytanie, jak ważną rolę odgrywał mój prapradziadek, że tak unikatowe dokumenty były jego własnością? Na to również poszukuję odpowiedzi.

W bogatych zbiorach Dawida znajduje się wiele druków wydanych po rosyjsku jeszcze w czasach zaborów. Posiada m.in. akt chrztu z 1891 r., paszport z piękną kaligrafią z 1888 r., kartę członkostwa w Chełmskim Prawidłowym Towarzystwie Myśliwskim z 1924 r., a także... prawo jazdy na rower o nieznanej dacie wydania, ale pochodzące jeszcze sprzed I wojny światowej. Dawid odnalazł w domu dziadków także stare mapy Rejowca i okolic oraz wiele zdjęć, na których widać m.in. klasę polsko-żydowską w czasach II wojny światowej.

- Mam też bardzo zagadkowy dokument, a mianowicie treść listów pisanych przez aresztowanych członków Armii Krajowej z Marynina - dodaje Dawid. - Dotarły do rodziny z chełmskiego więzienia. Nasi rodacy, wiedząc, że czeka ich śmierć, pisali listy pożegnalne na papierze pakowym kopiowym ołówkiem. Prawdopodobnie ukrywali je w brudnych ubraniach, które następnie trafiały do rodzin. Ktoś je zebrał i przepisał na maszynie. Listy są bardzo poruszające, opisują ostatnie chwile osób skazanych na śmierć. W jaki sposób ten druk trafił do zbiorów mojego prapradziadka? Do tej pory nie udało mi się tego dowiedzieć...

 

 

Światła, kamera, akcja!

Podczas poszukiwań w rodzinnym domu Dawid natrafił na wiele dokumentów związanych z kinem, które działało w Rejowcu. Jak się okazuje, również one są ściśle związane z Mieczysławem Radlińskim.

- Pradziadek postawił budynek kina Bajka w 1927 r., który jest połączony z domem, gdzie obecnie mieszkają moi dziadkowie. Udało mi się natrafić m.in. na plakaty kinowe, druki kinematograficzne z 1928 r., a także zdjęcie z obchodów Święta Filmu Radzieckiego. Jedną z rzeźb projektora można obecnie podziwiać w holu chełmskiego kina Zorza.

Kolejnym ciekawym i tajemniczym dokumentem, na jaki natrafił Dawid, jest świadectwo zarobkowe jego prapradziadka. Pochodzi z końca 1918 r. i dotyczy założenia kinoteatru na terenie Lubelszczyzny.

- Bardzo zastanawiające jest to, jak prapradziadkowi udało się uzyskać pozwolenie na taką działalność zaledwie półtora miesiąca po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. To jeszcze jedna zagadka, którą staram się rozwikłać, poszukując innych źródeł.

 

Ocalić przed śmiercią

- Można powiedzieć, że w pewien sposób historia zatoczyła koło, ponieważ prapradziadek pomógł jednemu z uciekinierów z Sobiboru, a teraz ja uczestniczę tam w wykopaliskach archeologicznych - mówi Dawid. - Żydowskiego więźnia ukrywał przed Niemcami na strychu kina. Skonstruował tam nawet ukrytą klapę, która pozwalała uciec, gdyby ktoś postronny wszedł na górę. Prapradziadek pomagał wielu Żydom, ryzykował życie swoje i swojej rodziny. Wiem to z ustnych przekazów, poszukuję dokumentów na potwierdzenie tych faktów. Ponadto wspierał partyzantów. Jego zięć, a mój pradziadek, Tadeusz Nawrocki, był żołnierzem Armii Krajowej. Moim celem jest to, aby mój prapradziadek został uhonorowany przez Yad Vashem odznaczeniem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. 

O tym, że Mieczysław Radliński ratował Żydów i był bardzo szanowany przez ich społeczność, jego praprawnuk dowiedział się przede wszystkim od osób, które znały go osobiście. Są wśród nich: Zofia Mizgalska, która brała udział w bitwie na Porytowym Wzgórzu i podzieliła się wieloma cennymi wspomnieniami, czy Edward Popek, dawny kinooperator, świadek zabicia rodziny żydowskiej przy rejowieckim kirkucie. Niesamowitą historię przybliżył Dawidowi także Adam Klępka, którego babcia ukrywała z kolei Lipmana Sznajdera, słynnego Żyda pochodzącego z Chełma.

- Rozmawiam ze starszymi mieszkańcami, dowiadując się nie tylko kolejnych faktów o przodkach, ale także o Rejowcu. Przeszłość naszego miasteczka i okolic jest bardzo bogata, a dzięki wywiadom trafiam na kolejne historie i wątki, nowe tropy i świadectwa dawnych lat. Chciałbym napisać książkę zawierającą wszystkie te opowieści, podpartą dokumentami, a jednocześnie opisującą dzieje mojego prapradziadka.

 

Dawid Sochacki prosi o pomoc wszystkie osoby, które mają informacje nie tylko o jego przodkach, ale także o przeszłości Rejowca, głównie tego z czasów wojen i holocaustu. Sam również może udostępnić dokumenty oraz zdjęcia, z nadzieją, że ktoś zna więcej szczegółów druku, bądź rozpozna osoby na fotografiach. Kontakt z Dawidem można uzyskać za pośrednictwem naszej redakcji.

MP
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Iwo
Iwo 9.01.2019, 09:25
Brawo, szacunek Dawid.
kleni
kleni 1.01.2019, 19:17
świetna inicjatywa tak młodego człowieka godna poparcia!

Pozostałe