Gm. Dubienka: Skonał w krzakach

  • 10.12.2018, 08:44
  • ---
Gm. Dubienka: Skonał w krzakach
Na kary kilkuletniego więzienia skazał Sąd Okręgowy w Lublinie pięciu mężczyzn, którzy brali udział w zabójstwie 36-latka w Rogatce. Prowodyr tragedii sprzed dwóch lat ma siedzieć za kratkami 12 lat. Rodzina ofiary uważa jednak, że to zdecydowanie za mało.

Poniedziałkowa decyzja sądu jest jeszcze nieprawomocna. Niewykluczone, że prokuratura złoży wniosek o uzasadnienie wyroku. Bliscy ofiary już zapowiadają apelację w sprawie kary dla 22-latka z Chełma, który został skazany na 12 lat pozbawienia wolności. 35-latek i 29-latek z Chełma oraz 29-latek z gm. Dubienka mają za kratami spędzić po 10 lat. Najniższy wyrok - 6 lat pozbawienia wolności - usłyszał 58-latek z gm. Dubienka, który jako jedyny odpowiadał nie za zabójstwo, a pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

Przypominamy, że do zdarzenia doszło 28 października 2016 r. Przed godziną 15 na zwłoki natknęła się przypadkowo jedna z mieszkanek Rogatki. Ciało leżało w krzakach za zabudowaniami, kilkadziesiąt metrów od szosy. Okazało się, że to 36-letni mieszkaniec Chełma, który przyjechał na spotkanie przy kielichu do jednego z pobliskich domów, niedaleko miejsca, w którym znaleziono jego zwłoki. Jak zeznał 22-letni podejrzany o zabójstwo, ponoć poszkodowany miał przywieźć ze sobą dług - 30 tys. złotych. Pieniędzy jednak nie miał i to miało być powodem awantury. Zeznania innych oskarżonych jednak w pełni tego nie potwierdziły. Rodzina zmarłego była od początku przekonana, że historia o rzekomym długu to jedynie nieudolna próba obrony. Sąd również nie uwzględnił tego wątku w sprawie.

Jak ustalili śledcze, 22-latek nagle rzucił się na 36-latka z pięściami. Uderzył go w twarz, poszkodowany aż zalał się krwią. Potem do akcji włączyli się koledzy. Zadawali mu ciosy pięściami i kopali. Wyciągnęli go na podwórze i przewrócili na ziemię. Tam bili dalej. Prawdopodobnie tłukli go około 15 minut. Początkowo się bronił, a gdy opadł z sił, leżał bez ruchu i nie stawiał oporu. Przeciągnęli go w krzaki za dom. Tam znów brutalnie bili i kopali. Gdy zaczął charczeć, przestali się nad nim pastwić i zostawili go w trawie bez pomocy. Takie są ustalenia śledczych.

Zatrzymani mężczyźni do zarzucanych im czynów nie przyznawali się. Początkowo wszyscy zostali tymczasowo aresztowani. Dwaj wyszli na wolność i odpowiadali przed sądem z wolnej stopy.

Poszkodowany miał wiele ran na ciele m.in. zmasakrowaną twarz, obrzęki i rany kłute zadane jakby jakimś ostrym narzędziem. Zmarł z powodu ostrej niewydolności oddechowej i niewydolności ośrodkowego układu nerwowego, związanego ze stłuczeniem mózgu oraz zachłyśnięciem się krwią.

---
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Mieszkaniec Rogatki
Mieszkaniec Rogatki 17.12.2018, 09:13
Wyrok wyssany z palca !!!Jedna osoba biła a wszyscy mają za to odpowiadać śmiech na sali!!Cała wieś wie że kto to zrobił!!!Sprawiedliwe sądy w Polsce to niestety fikcja!!!!

Pozostałe