Cofanie nie takie proste

  • 25.10.2018, 14:09
  • MP
Cofanie nie takie proste
Nieostrożne cofanie jest jedną z najczęstszych przyczyn zdarzeń na miejskich drogach. Niejednokrotnie jest ono także powodem niezdanych egzaminów na prawo jazdy. Zderzenie z pojazdem, pieszym, rowerzystą czy jakąś przeszkodą może mieć przykre konsekwencje. Także dlatego, że kierowcy nie wiedzą o wszystkich obowiązkach, jakie spoczywają na nich podczas wykonywania manewru cofania.

Kierowca cofający pojazdem ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa innym pojazdom, zarówno na drogach publicznych, jak i na parkingach. Przysparza to kłopotów w ruchliwych miejscach. Wykorzystują to osoby liczące na nieuwagę kierowców, prowokując stłuczki, aby naprawić auto z cudzego OC. I to z nadwyżką finansową.

Ważnym obowiązkiem każdego kierowcy, o którym często zapominamy, jest zapewnienie pomocy drugiej osoby podczas wykonywania manewru. Kodeks ruchu drogowego nie przewiduje co prawda konsekwencji, jeśli kierowca tego nie dopełni, ale warto o takie wsparcie zadbać. Pozwoli nam uniknąć zderzenia. 

Pierwszeństwo przed cofającym pojazdem ma także rowerzysta oraz osoba poruszająca się chodnikiem. Jeśli ktoś zostanie potrącony podczas takiego manewru, a jego obrażenia powodują uszczerbek na zdrowiu powyżej 7 dni, sprawa trafi do sądu. Najczęstszą linią obrony kierowców jest wtedy próba udowodnienia, że pieszy lub rowerzysta wtargnął pod samochód. Szanse na udowodnienie tego przed sądem bez dowodów w postaci nagrań video są praktycznie zerowe.

Podczas cofania możemy się również natknąć na statyczne przeszkody w postaci słupków, murów czy drzew. Gwałtowne wykonanie manewru może skończyć się uszkodzeniem zderzaka, bagażnika albo tylnej szyby. Ratunkiem, aby pokryć szkody, jest tylko polisa AC, w innym przypadku czeka nas wydatek z własnego portfela. Zarządca parkingu nie ponosi bowiem żadnej odpowiedzialności za umiejscowienie stałej infrastruktury.

Nowe samochody są wyposażone w systemy cofania, takie jak czujniki czy kamery. Mogą się w nie również zaopatrzyć właściciele starszych aut. Najprostsze urządzenia kosztują ok. 60 zł, ale na bezpieczeństwie nie należy oszczędzać. Instalacje posiadające dodatkowo ekran pokładowy, na którym widzimy, co dzieje się z tyłu naszego pojazdu, to już wydatek kilkuset złotych. Biorąc pod uwagę kosztowne skutki zderzenia przy cofaniu, warto w to zainwestować i zapewnić sobie bezpieczeństwo, zwłaszcza podczas miejskiej jazdy.

MP
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe