Włodawa: Powiało grozą w powiecie

  • 06.09.2021, 08:59 (aktualizacja 10.09.2021, 07:19)
  • TS, AN, (apm)
Włodawa: Powiało grozą w powiecie
- To znaczy, że mamy się bać? – zastanawiają się mieszkańcy powiatu. Jedni z niepokojem przyjęli nowe rozporządzenie, inni tylko złorzeczą na ograniczenia. – Najpierw pandemia, teraz to. Chcemy w końcu normalnie żyć! – nie ukrywają poirytowania. Stan wyjątkowy wprowadził m.in. zakaz organizowania imprez masowych i przemieszczania się osób postronnych. Każdy mieszkaniec powinien mieć przy sobie dokument stwierdzający tożsamość. – Jak podczas stanu wojennego – komentują niektórzy.

Prezydent Andrzej Duda w czwartek (2 sierpnia) złożył podpis pod rozporządzeniem o stanie wyjątkowym w pasie granicznym z Białorusią. Dokument trafi pod obrady Sejmu, ale ograniczenia i tak już obowiązują w 183 miejscowościach, w pasie 3 kilometrów od granicy. Na Lubelszczyźnie dotyczy to 68 miejscowości. W powiecie włodawskim 12.

O wprowadzenie stanu wyjątkowego okres 30 dni wnioskował rząd w związku z sytuacją na granicy z Białorusią. W Usnarzu Górnym od trzech tygodni koczuje grupa imigrantów, która chce dostać się do Polski.

Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, przekonuje, że „są to działania racjonalne i proporcjonalne do zagrożenia”, że trzeba się do niego odpowiednio przygotować. Kamiński w Polsat News zapewnił, że Polska daje sobie radę z sytuacją na granicy w zwykłym trybie konstytucyjnym, ale - zaznaczył - sytuacja jest bardzo napięta. "Potrzebujemy pewnych nowych instrumentów do działania, pewnej swobody działania dla funkcjonariuszy, którzy są na granicy, którzy strzegą naszego bezpieczeństwa, integralności naszej granicy, tak żeby mogli działać skutecznie. Jestem przekonany, że te instrumenty, które uzyskamy w wyniku wprowadzenia w pasie granicznym stanu wyjątkowego, będą bardzo pomocne" - powiedział.

 

Jadą czołgi przez Włodawę…

Gdy najgorętszym tematem czwartku było wprowadzenie stanu wyjątkowego w miejscowościach wzdłuż wschodniej granicy, we Włodawie trwał piknik militarny. Widok wojskowego sprzętu na ulicach miasta zrobił wrażenie jednak nie tylko na uczestnikach imprezy. Niektórzy powiązali to z sytuacją na wschodniej granicy.

- Widziałem czołgi, wieźli je na platformach. Od razu skojarzyłem sobie z nową sytuacją w naszym mieście. Powiem szczerze, że miałem gęsią skórkę, choć zdaję sobie sprawę, że przynajmniej na razie nie ma żadnego zagrożenia - mówi pan Karol z Włodawy.

- Moja pierwsza myśl była taka, że coś złego dzieje się w pasie granicznym, dlatego wojsko zwozi sprzęt. Przyznam, że trochę się przeraziłam. Pobiegłam do sąsiadki, ona przypomniała mi, że w mieście organizowana jest impreza wojskowa. Odetchnęłam z ulgą - opowiada pani Marianna, mieszkanka Włodawy. - Jednak mam świadomość tego, że sytuacja na granicy jest niebezpieczna. Trochę się boję.

Do pani Eweliny zadzwoniła koleżanka, mówiąc, że we Włodawie to chyba wprowadzają stan wojenny, bo do miasta zwożą czołgi.

- Strasznie mnie to ubawiło, bo wiedziałam o pikniku. Wytłumaczyłam, że to nie stan wojenny tylko wyjątkowy i tak naprawdę dla nas niewiele w tej sytuacji się zmieni - mówi włodawianka. - Jednak już w czwartek zauważyłam coś, co zwróciło moją uwagę. Często przemieszczam się z Włodawy do Różanki. Na trasie pojawiło się zdecydowanie więcej patroli straży granicznej. Zdarzają się w naszym regionie, bo mieszkamy przecież przy granicy, ale nie pamiętam, żeby kiedykolwiek było ich tak dużo.

Trochę jednak drżymy?

Mieszkańcy Włodawy mówią, że boją się uchodźców i dobrze, że rząd wprowadził stan wyjątkowy.

- Podobno przy granicy koczują sami mężczyźni, nie ma kobiet z dziećmi, staruszek. Są zdesperowani i gotowi na wszystko. Nie wiadomo, jak się zachowają, dlatego dobrze, że wojsko będzie pilnować granic - mówi pan Stanisław. - Oni są przecież na skraju wyczerpania psychicznego, do wszystkiego mogą być zdolni…

Pani Renata mówi, że bardziej obawiają się mieszkańcy wiosek. 

- Młodzi wyjechali do miasta, za granicę, zostali raczej ludzie starsi, często samotni. Wystarczy, że ktoś przyjdzie, wybije szybę w oknie - tłumaczy kobieta. - Albo ukradnie kurę, bo głodny. Ludzie boją się, że uchodźcy zaczną grabić ich domostwa.

Nie wszyscy jednak drżą. Jak ustaliliśmy, zagrożenia z powodu wprowadzenia stanu wyjątkowego, a co za tym idzie, większej mobilizacji służb mundurowych raczej nie obawiają się mieszkańcy gminy Hanna. Jak mówią: „jest więcej zamieszania niż strachu”.

- Wprowadzenie stanu wyjątkowego w naszym regionie to najczęściej poruszany temat wśród mieszkańców w ostatnich dniach. W tej sprawie dzwoniło już do mnie kilka osób. Ludzie nie są przestraszeni, a raczej poirytowani. Przeszkadzają im uciążliwości, np. noszenia przy sobie dokumentów lub częstych ingerencji w prywatność. Nie wyobrażają sobie, aby np. funkcjonariusze straży granicznej wchodzili na ich posesje – mówi Ewa Horbaczewska, sołtyska Dołhobród (gm. Hanna).

- Praktycznie na każdym wjeździe do Hanny stoi policja, straż graniczna lub wojsko. Sam widok tak wielu uzbrojonych po zęby mundurowych może wywołać strach, zwłaszcza wśród starszych osób – mówi nam jeden z mieszkańców gminy Hanna. - Wiem, że sporo osób zamieszkujących teren naszej gminy nie ma zameldowania w swoich domach, przez co mogą mieć problemy. Prawdopodobnie takie osoby będą musiały się szybko zameldować na okres tymczasowy, bo inaczej nie dojadą do swoich miejscowości i domów – dodaje nasz rozmówca.

 

Zakaz imprez, festiwal odwołany

Na obszarze objętym stanem wyjątkowym nie można organizować zgromadzeń publicznych. Zawieszone jest prawo do organizacji imprez masowych, artystycznych i rozrywkowych. Odwołana została więc 22. edycja Festiwalu Trzech Kultur. Wydarzenie to miało zostać zorganizowane w dniach 17-19 września.

- Odwołanie festiwalu to dla nas ogromny żal. Tegoroczna edycja, nad którą pracowaliśmy od roku i włożyliśmy w nią bardzo dużo wysiłku i kosztów, była praktycznie zapięta na przysłowiowy ostatni guzik. Niestety, z uwagi na możliwość przedłużenia obowiązywania stanu wyjątkowego we Włodawie, a także zważając na kwestie epidemiologiczne, nie jesteśmy w stanie przenieść organizacji wydarzenia na późniejszy termin – poinformowali nas w piątek organizatorzy festiwalu: Muzeum-Zespół Synagogalny we Włodawie oraz włodawskie starostwo powiatowe.

- Festiwal Trzech Kultur to najważniejsza impreza kulturalna we Włodawie, znana w wielu zakątkach Polski. Każdego roku w tym niezwykłym wydarzeniu uczestniczyło mnóstwo turystów. Dla naszego miasta odwołanie festiwalu będzie olbrzymią stratą. Ucierpi na tym branża hotelarska i turystyczna – ubolewa Wiesław Muszyński, burmistrz Włodawy.

Z powodu ograniczeń odwołano również wiele innych imprez, m.in. zaplanowane na 4 września Narodowe Czytanie. - Jeśli będzie to możliwe, odbędzie się w późniejszym terminie – poinformowała nas Edyta Pietrzak z Miejskiej Biblioteki Publicznej we Włodawie.

W najbliższych dniach we Włodawie planowany był także V Międzynarodowy Trójstyk Literacki, czyli spotkanie literatów z Polski, Białorusi i Ukrainy. To wydarzenie również nie dojdzie do skutku. Odwołany został też wyścig kolarski w ramach Międzynarodowych Rowerowych Maratonów Kresowych MTB, planowany na 26 września.

- Przyjazd do Włodawy będzie utrudniony dla osób z zewnątrz. Niemniej jednak w dalszym ciągu będzie możliwy tranzyt przez miasto. Informację o wprowadzeniu stanu wyjątkowego mieszkańcy przyjęli ze spokojem. Zostali również poinformowani o obowiązku posiadania przy sobie dokumentu tożsamości – mówi Edyta Słabko, sekretarz Włodawy.

 

 Co z meczami ligowymi?

Problemy dotkną m.in. czwartoligową Włodawiankę Włodawa oraz występujący klasę niżej Bug Hanna.

- Zaplanowane w najbliższym czasie domowe mecze naszej drużyny, które miały odbyć się na stadionie leśnym w Hannie, stoją pod dużym znakiem zapytania. Czekamy na wytyczne, czy będziemy mogli organizować te spotkania. W tej sprawie jestem już po słowie z przewodniczącym wydziału gier chełmskiego oddziału Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Prawdopodobnie mecze, które w najbliższych tygodniach mieliśmy rozegrać u siebie, zagramy na wyjeździe. Natomiast w rundzie rewanżowej to my będziemy pełnili rolę gospodarza w tych starciach – tłumaczy Hubert Kowalik, prezes i zawodnik drużyny Bugu.

W niedzielę w Hannie Bug miał zmierzyć się z Hutnikiem Dubeczno. Ostatecznie ten pojedynek został rozegrany na terenie drużyny beniaminka Keeza Chełmskiej Klasy Okręgowej.

Podobnie postąpiła drużyna Włodawianki, która w niedzielę miała gościć u siebie Opolanina Opole Lubelskie. To spotkanie podopieczni trenera Mirosława Kosowskiego rozegrali na terenie rywala.

 

Przedsiębiorcy i turyści niezadowoleni

Telefony urywają się w Urzędzie Gminy Włodawa. Dzwonią turyści i pytają, czy mogą wybrać się do Okuninki na zaplanowany w najbliższym czasie urlop wypoczynkowy.

- Akurat z tym nie będzie żadnego problemu, bo Okuninka jest wyłączona z obszaru, na którym obowiązuje stan wyjątkowy – mówi Marta Wawryszuk, sekretarz gminy Włodawa. - Straty poniosą natomiast niektóre gospodarstwa agroturystyczne działające na terenie naszej gminy. Swoich klientów, którzy mieli przybyć na Festiwal Trzech Kultur, odwołały już ośrodki w Sobiborze, Szumince i Susznie. Odbędzie się za to planowane na 11 września otwarcie świetlicy w Korolówce Osadzie oraz Narodowe Czytanie. Ta miejscowość, podobnie jak Okuninka, nie jest bowiem objęta stanem wyjątkowym – tłumaczy Wawryszuk.

Podczas czwartkowej wideokonferencji z udziałem szefa MSWiA, a także wójtów i burmistrzów miejscowości objętych stanem wyjątkowym, padło zapewnienie o wsparciu finansowym dla przedsiębiorstw, które poniosą straty. Na razie nie są jednak jeszcze znane żadne szczegóły.

 

Życie toczy się dalej…

Zdaniem sekretarz gminy Włodawa, życie w mieście oraz okolicznych miejscowościach toczy się tak jak dotychczas.

- Ludzie chodzą, przemieszczają się, robią zakupy. Nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Trzeba tylko pamiętać, aby mieć ze sobą dowód osobisty. W razie kontroli można wytłumaczyć powód przejazdu do danej strefy. Funkcjonariusze  są bardzo wyrozumiali – mówi Wawryszuk. - Do naszych mieszkańców apelujemy jedynie, aby nie zbliżali się do granicy, nie szukali wrażeń nad Bugiem i pozwolili spokojnie wykonywać pracę pogranicznikom i policjantom – dodaje.

- W dalszym ciągu funkcjonariusze straży granicznej prowadzą działania związane z ochroną granicy państwowej, dokonują sprawnych odpraw na przejściach granicznych, a dodatkowo realizują zadania, które zawarte są w rozporządzeniu dotyczącym wprowadzenia stanu wyjątkowego. Legitymują i kontrolują osoby przebywające na obszarze wskazanym w tym rozporządzeniu – mówi por. Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie. I zapewnia, że na granicy jest spokojnie, nie było w ubiegłym tygodniu żadnych wyjątkowych i niepokojących wydarzeń.

W stan gotowości postawieni zostali także policjanci.

- Ze względu na obecną sytuację na granicy oraz wprowadzenie w kilkunastu miejscowościach powiatu włodawskiego stanu wyjątkowego więcej policjantów pełni służbę w tym rejonie. Funkcjonariusze prowadzą kontrole na drogach dojazdowych do strefy, dlatego osoby podróżujące w ten rejon muszą liczyć się z takimi działaniami, pamiętając jednocześnie o obowiązujących przepisach i ograniczeniach wynikających z rozporządzenia - mówi sierż. szt. Elwira Tadyniewicz, rzeczniczka prasowa KPP we Włodawie. - Osoby wjeżdżające do strefy muszą mieć ze sobą dokument potwierdzający ich tożsamość. 

- Jeśli będzie tak potrzeba, policjanci z Chełma będą wspomagać inne jednostki – zapewniła nas kom. Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa KMP w Chełmie. - Być może na miejsce będą wtedy kierowane nasze patrole.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, służby mundurowe, mają wstrzymane od 3 września urlopy wypoczynkowe i dodatkowe, chyba że funkcjonariusz udokumentuje, iż już poniósł koszty z tym związane lub ma szczególną sytuację osobistą.

 

Miejscowości z powiatu włodawskiego objęte stanem wyjątkowym: miasto Włodawa; gmina Włodawa: Sobibór, Orchówek, Suszno, Szuminka, Różanka, Stawki; gmina Hanna: Pawluki, Dołhobrody, Hanna, Kuzawka, Janówka.

 

Jakie obowiązują ograniczenia?

- zawieszenie prawa do organizowania i przeprowadzania, na obszarze objętym stanem wyjątkowym zgromadzeń,

- zawieszenie prawa do organizowania i przeprowadzania, na obszarze objętym stanem wyjątkowym, imprez masowych oraz prowadzonych w ramach działalności kulturalnej imprez artystycznych i rozrywkowych, niebędących imprezami masowymi,

- obowiązek posiadania przy sobie dowodu osobistego lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość przez osoby, które ukończyły 18 lat, przebywające w miejscach publicznych na obszarze objętym stanem wyjątkowym, a w przypadku osób uczących się, które nie ukończyły 18 lat - legitymacji szkolnej,

- zakaz przebywania w ustalonym czasie w oznaczonych miejscach, obiektach i obszarach,

- zakaz utrwalania za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech określonych miejsc, obiektów lub obszarów,

- ograniczenie prawa posiadania broni palnej, amunicji i materiałów wybuchowych oraz innych rodzajów broni poprzez wprowadzenie zakazu ich noszenia,

- ograniczenie dostępu do informacji publicznej dotyczącej czynności prowadzonych na obszarze objętym stanem wyjątkowym w związku z ochroną granicy państwowej oraz zapobieganiem i przeciwdziałaniem nielegalnej migracji.

Teraz czytane: Kontrowersyjny podział pieniędzy na chełmskie kluby sportowe

 

TS, AN, (apm)

Czy w szkołach na stałe powinna zostać przywrócona nauka stacjonarna?

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
UREN
UREN 08.09.2021, 15:00
powiało w PO
kewin
kewin 08.09.2021, 14:53
powiało grozą chyba u platfusów
miki
miki 06.09.2021, 15:36
przecież to strefa nadgraniczna to zawsze ( nawet za komuny) trzeba było mieć przy sobie dowód tożsamości

Pozostałe