Dwie martwe siostry w zamkniętym domu

  • 25.01.2021, 18:15 (aktualizacja 29.01.2021, 10:29)
  • GD
Dwie martwe siostry w zamkniętym domu
Podobno z kobietami nie było kontaktu od co najmniej tygodnia. Gdy listonoszowi po raz drugi nikt nie otworzył drzwi, zaniepokojony powiadomił rodzinę starszych kobiet. Na ratunek było jednak za późno.

Zwłoki kobiet ujawniono 22 stycznia.

- Pani Wandzia, młodsza z sióstr zajmowała się całym domem i różnymi opłatami. Natomiast pani Marysia była słaba i schorowana, wymagała opieki. Nie możemy uwierzyć, że obie nie żyją - powiedział nam jeden z mieszkańców Krzywego.

Przed godz. 12 strażacy zostali wysłani do otwarcia domu. Pierwsi przyjechali druhowie z Krzywego, bo ich remiza jest oddalona o niespełna kilometr.

- Do przyjazdu zastępu PSP staraliśmy się nawiązać jakikolwiek kontakt z mieszkankami domu (...) Otworzyliśmy drzwi i w asyście policjanta dokonaliśmy przeszukania pomieszczeń. Na piętrze natrafiliśmy na zwłoki dwóch kobiet - napisali druhowie w mediach społecznościowych.

Denatki to siostry w wieku 76 i 87 lat. Wstępnie wykluczony został udział osób trzecich w tym zdarzeniu. Drzwi domu były zamknięte od środka, a bramka na podwórze była podparta od wewnętrznej strony. Gdy rodzina ofiar przyjechała na miejsce, nie było też śladów sugerujących, że ktoś wcześniej wszedł do domu.

- Młodsza ciocia opiekowała się swoją starszą siostrą, ale trochę narzekała ostatnio również na własne zdrowie. Naprawdę trudno powiedzieć, co się stało i czy obie zmarły w jednym czasie. Być może wyjaśni to sekcja zwłok. Mąż zaglądał do nich raz w tygodniu. Pomagał im robić zakupy. Listonosz powiadomił nas, żebyśmy tu przyjechali, bo nie ma z nimi żadnego kontaktu od kilku dni - dowiedzieliśmy się od rodziny.

Z naszych ustaleń wynika, że jedna z sióstr leżała w łóżku i była przykryta kołdrą. Ułożenie ciała drugiej kobiety może wskazywać, że próbowała wstać z łóżka i być może zasłabła, osuwając się na podłogę. Śledczy nie wykluczają, że kobiety mogły zatruć się czadem. W pokoju znajdował się bowiem piec kaflowy, który był w nie najlepszym stanie technicznym. Pod uwagę biorą też wychłodzenie organizmów, ale podobno jest to mniej prawdopodobna przyczyna ich śmierci. 

GD

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe