Makabra w lesie w Leśniowicach

  • 04.01.2021, 08:57 (aktualizacja 08.01.2021, 12:12)
  • (apm)
Makabra w lesie w Leśniowicach
Historia jak z sensacyjnego filmu. Ustalenia śledczych wręcz mrożą krew w żyłach. Chłopak wywabił swoją dziewczynę z domu i wywiózł ją do lasu. Bił ją sztachetą, podduszał, nakładając jej na głowę plastikowy worek, a na koniec ją zgwałcił. Jakby tego było mało, podczas tych tortur jego młodszy brat kopał dla niej grób, a matka przykładała jej do szyi szpadel. Wszystko po to, by wymusić od niej informację, gdzie podziało się 50 g mefedronu. Rodzina z piekła rodem niebawem stanie przed sądem.

17-letnia dziewczyna z Chełma spotykała się 23-latkiem z gm. Leśniowice od połowy lutego ub. r. Skąd mogła wiedzieć, że chłopak któregoś dnia zgotuje jej takie piekło...

5 maja około godz. 12 przyjechał przed jej blok i pod pretekstem rozmowy poprosił, by do niego zeszła. Potem namówił ją, by wsiadła do auta. Okazało się, że w pojeździe był jego 18-letni przyrodni brat i 46-letnia matka. Mieli jechać do ich domu do gm. Leśniowice.

Jak ustalili śledczy, podczas jazdy 23-latek zabrał 17-latce telefon i rozbił go młotkiem. Potem złapał dziewczynę za głowę, przeciągnął do przodu między fotel kierowcy i pasażera, zaczął ją bić i krzyczeć, by przyznała się, co zrobiła z 50 g mefedronu, który wcześniej ukrył w lesie. Posądzał ją o kradzież narkotyków. Jak zeznała poszkodowana, przez całą drogę wszyscy zachowywali się wobec niej agresywnie. Wyzywali ją i prowokowali chłopaka, by ją dręczył. 

Gdy dojechali do lasu w okolicach Leśniowic, 23-latek siłą wyprowadził ją z samochodu i przewrócił na ziemię. Kopał ją, ciągnął za włosy, bił po twarzy pięścią i tłukł sztachetą. By nie krzyczała, zakleił jej taśmą usta i założył na głowę plastikowy worek. Gdy widział, że traci przytomność, luzował go na chwilę i dawał jej zaczerpnąć powietrza. Groził, że jeśli nie powie mu, co zrobiła z narkotykami, to zginie. Potem kazał bratu przynieść z samochodu szpadel. Najpierw matka przyłożyła go dziewczynie do szyi, grożąc, że odetnie jej głowę. Potem młodszy brat na polecenie starszego zaczął kopać dół. W tym czasie 46-letnia kobieta kopała skrępowaną dziewczynę i unieruchamiała jej głowę między swoimi nogami - takie są przynajmniej ustalenia kilkumiesięcznego śledztwa.

Według zeznać dziewczyny, gdy grób był gotowy, 18-latek z matką odeszli z 15 metrów dalej, a jej oprawca w tym czasie zsunął jej spodnie i brutalnie zaspokoił swe seksualne żądze.

Potem zabrali ją do samochodu i zawieźli do swojego domu. Tam matka dała jej czyste ubrania, kazała się w nie przebrać i odwieźli 17-latkę do Chełma. Była obolała i przerażona. Przeżyła traumę. Dopiero kilka dni później opowiedziała o tym dramatycznym zdarzeniu swojej matce. Za jej namową powiadomiły policję.

Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanych. Wobec całej trójki Sąd Rejonowy w Chełmie zastosował środek zapobiegawczy - tymczasowy areszt na trzy miesiące. 23-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Twierdził, że 17-latka zawiadomiła policję i tak zeznała, bo chciała się na nim zemścić. Młody mężczyzna został przebadany przez sądowych biegłych. Według ich opinii, posiada osobowość dyssocjalną (brak empatii, lekceważenie norm społecznych – przyp. red.) oraz ma skłonności do sadyzmu seksualnego. Został oskarżony o działanie ze szczególnym okrucieństwem, nie tylko porwał dziewczynę, bił ją, ale też doprowadził przemocą do obcowania płciowego, za co grozi mu minimum 5 lat pozbawienia wolności.

Jego młodszy brat i matka odpowiedzą za udział w porwaniu i pobiciu. 18-latek do niczego się nie przyznał, 46-latka potwierdziła, że doszło do porwania dziewczyny i jej pobicia. Zapewniała, że brali w tym udział z młodszym synem, bo 23-latek ich zastraszał. Zaprzeczyła jedynie temu, że doszło do gwałtu.

Wszyscy troje czekają na proces, który niebawem się rozpocznie. Prokuratura wysłała już do sądu akt oskarżenia.

(apm)

Czy planujesz szczepić się przeciwko covid-19?

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe