Skubali gości Ducha Bielucha

  • 14.12.2020, 08:48 (aktualizacja 18.12.2020, 11:10)
  • (apm)
Skubali gości Ducha Bielucha
Dwoje byłych już pracowników Chełmskich Podziemi Kredowych, oskarżonych o przywłaszczenie prawie 33 tys. złotych z firmowych pieniędzy, niebawem stanie przed sądem. Przez dwa miesiące część wpływów za bilety, zamiast do kasy, wkładali do swoich kieszeni. Oboje przyznali się do winy przed śledczymi.

O aferze pisaliśmy na początku września. Urząd miasta otrzymał sygnał, że w podziemiach może dochodzić do poważnych nieprawidłowości. Jak poinformował nas Damian Zieliński z gabinetu prezydenta, żeby potwierdzić podejrzenia, zlecono kontrolę zewnętrzną z pomocą służb dochodzeniowych. 25 sierpnia władze miasta zawiadomiły o niepokojących sygnałach policję. Mundurowi, zanim zatrzymali podejrzanych, sprawdzali przez kilka dni, ilu turystów wychodzi z podziemi i czy otrzymali paragony za zakup biletów.

30 sierpnia doszło do zatrzymania dwóch osób, 45-latki i 42-latka, zatrudnionych na umowy o pracę w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Chełmie do obsługi Chełmskich Podziemi Kredowych. Wszystko wskazywało na to, że przywłaszczyli sobie miejskie pieniądze, za co grozi im teraz nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Według ustaleń prokuratury, proceder ten trwał od 1 czerwca do 30 sierpnia tego roku. Oszacowano, że oboje, działając wspólnie i w porozumieniu, przywłaszczyli sobie w tym czasie 32 782 zł. „Zyskiem” dzielili się po połowie. Przykładowo 27 sierpnia nie wydali paragonów 61 osobom,  na kwotę 488 zł, 28 sierpnia potwierdzenia zakupu nie dostało 19 osób, a dzień później 34 osoby.

- Oboje przyznali się do winy – mówił nam zaraz po zatrzymaniach Lech Wieczerza, szef Prokuratury Rejonowej w Chełmie. - Po złożeniu wyjaśnień zostali zwolnieni.

Prokuratura w ubiegłym tygodniu zakończyła śledztwo i przygotowała akt oskarżenia w tej sprawie. Trafił już do sądu. Niebawem rozpocznie się proces. 42-latek i 45-latka nie dość, że mają teraz kłopoty z prawem, to na dodatek stracili pracę. Policja zabezpieczyła też od nich pieniądze - w sumie około 25 tys. zł.

Afera z defraudacją pieniędzy wymusiła zmiany w systemie sprzedaży wejściówek do kopalni.

- Po wykryciu nieprawidłowości wprowadzono nowe zasady ewidencjonowania biletów – informował nas Dominik Gil z gabinetu prezydenta.

(apm)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe