Gm. Hańsk: Pomóżmy pani Mariannie

  • 16.10.2018, 10:15
  • tsa
Gm. Hańsk: Pomóżmy pani Mariannie
Marianna Grzeluk z Macoszyna Małego mieszka w tragicznych warunkach. Chciałaby nieco wyremontować dom, ale to jest ponad jej możliwości finansowe. Postanowiła poprosić o pomoc ludzi dobrej woli.

Trudno uwierzyć, że w XXI wieku ktoś może jeszcze mieszkać w takich warunkach.

Dom jest drewniany i bardzo mały. Wewnątrz jest zaledwie mała kuchnia i pokój oraz korytarz w tzw. przybudówce. Jednak nie to jest problemem, a stan techniczny budynku, który jest tragiczny. Dach przecieka. Podczas deszczu woda leje się do środka na tyle mocno, że kobieta musi wręcz miski stawiać na podłodze. Belki sufitowe strasznie się wygięły, a płyty, którymi sufit jest obity spuchły od wilgoci, obwiesiły się i też w każdej chwili mogą odpaść. Ponadto lejąca się do domu woda może spowodować zwarcie instalacji elektrycznej lub tzw. przebicie. O tragedię wówczas nietrudno.

Pani Marianna chciałaby przynajmniej wymienić dach i naprawić sufit. Problem w tym, że może to kosztować nawet kilka tysięcy złotych. 75-latki nie stać na taki wydatek. Nie ma bowiem renty ani emerytury, bo nigdy nie pracowała. Zajmowała się wychowywaniem siedmiorga dzieci. - Gdy odchowałam dzieci, to już nie było kiedy, i gdzie iść do pracy – przekonuje nasza rozmówczyni.

Kobieta utrzymuje się jedynie z 218 zł zasiłku socjalnego i 150 zł zasiłku opiekuńczego z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Hańsku. Ledwie wystarcza jej na jedzenie. Mąż pani Marianny zmarł pod koniec września. Ona mieszka obecnie z synem, który pracuje tylko dorywczo. Pomocy szukała zatem w urzędzie gminy.

- W GOPS powiedzieli, że wszystko, co mogli nam dać, już dali. Nic więcej nam się nie należy. Kilka lat temu pytałam też wójta, czy znalazłby dla nas jakiś lokal zastępczy, ale stwierdził, że nie może nam go zagwarantować. Skoro muszę tu mieszkać, to chciałabym przynajmniej dach wyremontować, bo nie wiem, jak przetrwam kolejną zimę. Dach w każdej chwili może runąć. Sąsiedzi już dawno mnie namawiali, abym zwróciła się o pomoc do ludzi dobrych sercach, ale się wstydziłam żebrać. Teraz wiem, że nie mam wyjścia, bo w każdej chwili mogę zostać bez dachu nad głową – opowiada kobieta.

Za pośrednictwem naszej redakcji pani Marianna Grzeluk prosi o wsparcie: finansowe lub rzeczowe.

Chętnie przyjmie drewno na dach, czy materiał na jego pokrycie.

Osoby, które zechcą pomóc, mogą kontaktować się z naszą redakcją.

tsa
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Matka
Matka 18.10.2018, 11:09
Współczuję tej Pani. Ale pytam, gdzie są dzieci tej Pani, wychowała ich siedmioro? Czy nie powinni zaopiekować się matką, zabrać do siebie?
Edyta
Edyta 16.10.2018, 19:55
Gdzie sa dzieci tej Pani????

Pozostałe