Sprawdzają, czy nie blefują

  • 8.02.2018, 09:19
  • (apm)
Sprawdzają, czy nie blefują
Ponad 300 tys. złotych – to efekt ubiegłorocznych kontroli zwolnień lekarskich, jakie przeprowadził Inspektorat Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Chełmie.

Na tę sumę składają się nienależne świadczenia chorobowe, które wróciły do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w wyniku kilku rodzajów działań. Chełmski ZUS kontroluje zwolnienia lekarskie z terenu Chełma oraz powiatów: chełmskiego, krasnostawskiego i włodawskiego.

Masz zwolnienie, nie pracuj!

Po pierwsze Zakład Ubezpieczeń Społecznych sprawdza, czy chory prawidłowo korzysta ze zwolnienia lekarskiego. Jak co roku instytucja zakwestionowała część zwolnień.

– To przede wszystkim przypadki pracy na zwolnieniu lekarskim. Co ciekawe, wiele z nich dotyczyło pracowników służby zdrowia, na przykład pielęgniarek, które w czasie zwolnień realizowały wizyty domowe albo rejestrowały pacjentów w przychodni – mówi Aneta Kurylak, naczelnik Wydziału Zasiłków w biłgorajskim ZUS.

Do pracy przyszedł też chory palacz w kotłowni, inspektor BHP, kwiaciarka i wuefista. A kilku członków rad nadzorczych uczestniczyło w posiedzeniach rad, mimo zwolnienia lekarskiego w podstawowym miejscu pracy. Inspektorzy chełmskiego ZUS stwierdzili nieprawidłowości w przypadku 19 zwolnień. Z tego powodu do kasy funduszu chorobowego wróciło 18,8 tys. zł.

- Ten rodzaj kontroli większe zakłady pracy mogą prowadzić samodzielnie wobec swoich pracowników (chodzi o pracodawców, którzy ubezpieczają powyżej 20 osób). ZUS sprawdza pozostałych chorych – informuje Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS w województwie lubelskim.

Zdrowi na zwolnieniach

Drugi rodzaj kontroli prowadzą lekarze orzecznicy ZUS. Sprawdzają, czy w dniu badania pacjent jest nadal niezdolny do pracy. Jeśli okaże się, że może wrócić do pracy, to lekarz skraca jego zwolnienie lekarskie.

- Kontrolowany zachowuje prawo do świadczenia chorobowego tylko do dnia badania. W 2017 roku lekarze orzecznicy chełmskiego ZUS skrócili 19 zwolnień. Skutek finansowy tej kontroli to prawie 8,5 tys. zł – dodaje Korba.

Chory ma 7 dni od wystawienia papierowego zwolnienia lekarskiego na jego dostarczenie do pracodawcy lub ZUS. Jeśli się spóźni, musi liczyć się z obniżeniem zasiłku. W regionie po terminie wpłynęło 129 zwolnień, co oznacza obniżenie świadczeń łącznie o 9,5 tys. zł.

Limit zasiłku po rozwiązaniu umowy

Dla osób, które są na zwolnieniu lekarskim po ustaniu ubezpieczenia chorobowego (np. po zakończeniu umowy o pracę), przepisy przewidują ograniczenie wysokości zasiłku. Dotyczy to również świadczenia rehabilitacyjnego pobieranego po zakończeniu ubezpieczenia. Podstawa wymiaru takiego świadczenia nie może być wyższa niż przeciętne wynagrodzenie krajowe. Z tego tytułu w kasie funduszu chorobowego zostało 266,2 tys. zł. Obniżenie wysokości dotyczyło 250 świadczeń w regionie.

E-zwolnienie ułatwi kontrolę

Od 1 lipca tego roku papierowe zwolnienia lekarskie znikną. Lekarze będą mogli wystawiać tylko elektroniczne zwolnienia, które od razu trafiają przez internet do ZUS i do pracodawcy chorego. - To dodatkowo ułatwi kontrolę zwolnień, bo będzie można ją rozpocząć szybciej.

To również ułatwienie dla pacjenta. Jeśli pracodawca odbiera zwolnienia przez internet, to chory nie musi mu przekazywać zwolnienia, a tym bardziej troszczyć się o termin jego dostarczenia – mówi pani rzecznik.

 

(apm)
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe