Chodnik "obywatelski" urwany przed zakrętem

  • 18.05.2017, 14:18
  • AN
Chodnik "obywatelski" urwany przed zakrętem
Budowa chodnika przy ulicy Wygon budzi niemałe emocje. Mieszkający w tej okolicy wytykają wykonawcy bezmyślność, bo chodnik kończy się przed zakrętem drogi, gdzie jest najbardziej niebezpiecznie dla pieszych. Miasto tłumaczy, że nie wystarczyło pieniędzy z budżetu obywatelskiego, a dodatkowych funduszy w tej chwili nie ma.

Około 800 metrów chodnika przy tej ulicy to zdecydowanie za mało. Mieszkańcy chcą, aby miasto przedłużyło go chociaż o 150 metrów, czyli do miejsca, gdzie kończy się zakręt. Ich zdaniem, jest to zasadne z punktu widzenia bezpieczeństwa pieszych.

- Na ulicy jest spory ruch, jak chodnik się skończy, ludzie będą musieli dalej iść ulicą i na dodatek przed samym zakrętem przechodzić na drugą stronę. Dlatego zwróciliśmy się do miasta z prośbą, żeby przedłużono budowę  - tłumaczy jeden z mieszkańców. - Tak naprawdę odcinek jest niedługi, a wpłynie to zdecydowanie na bezpieczeństwo.

Sęk w tym, że inwestycja jest realizowana w ramach budżetu obywatelskiego. Na każde osiedle ratusz zaplanował 250 tys. zł i ani złotówki więcej. Ta kwota wystarczyła na budowę ok. 800 m chodnika. Reszta musiałaby być budowana za pieniądze z innego źródła, ale urząd miasta nie ma na ten cel wolnych środków.

- Rozumiemy obawy mieszkańców, jednak nie ma możliwości, aby rozszerzyć zadanie o kolejne ok. 150 metrów, ponieważ suma przewyższyłaby pulę budżetu obywatelskiego na to osiedle - wyjaśnia dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Krzysztof Tomasik. - Mieszkańcy mogą wnioskować do władz miasta o dodatkowe zadanie w postaci kolejnego odcinka chodnika albo złożyć taki wniosek do przyszłorocznego budżetu obywatelskiego, jako kolejny etap tego zadania.

Jedyną szansą na wcześniejsze dokończenie chodnika mogą być oszczędności poprzetargowe. - Potrzebujemy ok. 50 tys. zł, a to spora kwota. Jeżeli zostałyby nam pieniądze po przetargach, to być może moglibyśmy je przeznaczyć na przedłużenie tego chodnika za zakręt. Na razie jednak żadnych dodatkowych pieniędzy nie ma. Nie ma także gwarancji, że jeśli jakieś się pojawią, to zostaną przeznaczone właśnie na ulicę Wygon. Jest to na pewno istotna potrzeba, ale czasem zdarzają się takie rzeczy, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak np. zawalenie się muru przy bazylice - wyjaśnia wiceprezydent Józef Górny.

W ubiegły piątek urzędnicy pojawili się na ulicy Wygon w celu przeprowadzenia wizji lokalnej. Uznali, że obawy mieszkańców są uzasadnione, jednak na razie nie znaleźli pomysłu na rozwiązanie problemu.

AN
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe