Imieniny obchodzi: Regina, Marek, Ryszard 07.09.2010
 
 Strona główna
 
 Plebiscyt 2009
 Strażak Roku
 Miss 2009
 CHEŁM
  Aktualności
  Sport
  Kultura
 KRASNYSTAW
  Aktualności
  Sport
  Kultura
 WŁODAWA
  Aktualności
  Sport
  Kultura
  Inne gminy
  Motoryzacja
  Informator
  Archwium
  Galeria
  Reklama
  Redakcja
  Ogłoszenia
 


  







Lekarka odmówiła badania, bo dziecko płakało
W czwartek, 18 lutego, po południu pani Wioletta położyła 3-letniego synka Gabriela spać. - Mały obudził się około godziny 18. Miał wysoką gorączkę i problemy z oddychaniem. Wokół ust, pod nosem i na powiekach pojawiła się wysypka. Synek mocno kaszlał. Bałam się o niego, dlatego natychmiast poprosiłam szwagra, żeby zawiózł nas do pogotowia – opowiada pani Wioletta.
W Stacji Ratownictwa Medycznego przy ul. Wołyńskiej nie było innych pacjentów, wiec od razu weszła z synkiem do gabinetu lekarskiego. – Lekarka podciągnęła Gabrysiowi koszulkę i przyłożyła zimny stetoskop do jego piersi. Dziecko zaczęło płakać. Wtedy powiedziała: „Proszę zabrać dziecko, ja nie będę go badać”. Zaniemówiłam – opowiada zbulwersowana matka.
Lekarka wypisała skierowanie do izby przyjęć oddziału dziecięcego chełmskiego szpitala. - Nie pojechaliśmy tam, bo dziecko się dusiło, a w szpitalu zawsze trzeba długo czekać. Zdecydowałam, żeby pojechać do prywatnego gabinetu pediatry – tłumaczy kobieta.
Lekarka, która zbadała dziecko, zdiagnozowała zaawansowane zapalenie oskrzeli i krtani. - Pani doktor powiedziała, że przyjechaliśmy w ostatniej chwili, bo następnego dnia Gabryś miałby już zapalenie płuc. Dziecko dostało silny antybiotyk. Po kilkudziesięciu minutach jego stan zaczął się poprawiać. W końcu doktor pozwoliła nam wrócić z nim do domu – mówi.
Następnego dnia pani Wioletta złożyła u dyrektora pogotowia oficjalną skargę na lekarkę. - Rzeczywiście takie pismo do nas wpłynęło. Poprosiłem o wyjaśnienie osoby, które tego dnia miały dyżur. Zechcemy też porozmawiać z mamą chłopca. Rozumiem, że w takim przypadku jest dużo emocji, ale przede wszystkim musimy ustalić fakty. Z pewnością sprawę wyjaśnimy – mówi Marek Cydejko, dyrektor chełmskiej Stacji Ratownictwa Medycznego.
Maja Bajkiewicz
Tablica dyskusyjna

Forum dyskusyjne

Dodaj komentarz Wyślij znajomemu

 
  Aktualny numer
 
              Powiększ
 
Wyszukiwarka
   www.kronikatygodnia.pl
   www.slowopodlasia.pl
   www.bonton.chelm.pl
 

www.supertydzien.pl

redakcja@supertydzien.pl

reklama@supertydzien.pl