|
Oszukani dowieźli oszusta
na komendę
Dwaj mężczyźni siłą ciągnęli trzeciego do samochodu. Kobieta, która z balkonu bloku przy ul. Wojsławickiej obserwowała zajście, zawiadomiła policję. Myślała, że to porwanie. Kiedy chełmscy kryminalni wyruszali sprawdzić informację, opisany przez kobietę samochód zajechał przed budynek komendy.
- Okazało się, że to wcale nie było porwanie a obywatelskie zatrzymanie. Mężczyźni przywieźli do nas człowieka, który wyłudził od nich 900 zł. Za te pieniądze obiecał im załatwić dobrą pracę w Norwegii. Gdy wyszło na jaw, że zostali wprowadzeni w błąd, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce – mówi Aneta Wira-Kokłowska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Mężczyźni oszukani przez 29-letniego Sławomira G. oddali go w ręce policjantów w środę wieczorem. Jeden z pokrzywdzonych wyjaśnił, iż kilka dni wcześniej otrzymał od 29-latka propozycję pracy w Norwegii. Sprawa była pilna, gdyż osoba która miała tam jechać, złamała rękę i natychmiast trzeba było ją zastąpić. Oferta była bardzo atrakcyjna. Pracodawca nie wymagał wysokich kwalifikacji ani znajomości języka i gwarantował bardzo wysokie zarobki. 56-letni chełmianin zaproponował swojego znajomego. Przez kilka kolejnych dni obydwaj mężczyźni załatwiali formalności związane z wyjazdem.
- Jednocześnie podczas kolejnych spotkań 29-letni pośrednik brał od nich różne sumy pieniędzy, tłumacząc to potrzebą „dogrania sprawy”. Łącznie mężczyźni przekazali mu blisko 900 zł. Gdy okazało się, że praca jednak nie będzie załatwiona, pośrednik oświadczył, iż odda im pieniądze, ale w ratach. Mężczyźni poczuli się oszukani. Znaleźli nieuczciwego pośrednika w jednym z lokali gastronomicznych. Kiedy ten nadal oświadczył, że nie odda im teraz pieniędzy, zabrali go do samochodu i zawieźli na komendę – wyjaśnia rzeczniczka policji.
Okazało się, że oszust naciągnął jeszcze jednego mężczyznę, od którego wziął około 300 zł. Został zatrzymany i usłyszał zarzut wyłudzenia pieniędzy. Grozi mu do 8 lat więzienia. MA
|